To już ostatni tydzień karnawału, czyli okres kulminacji karnawałowych zabaw, szaleństw i obżarstwa.

W Tłusty Czwartek, ostatni czwartek przed wielkim postem, dozwolone jest objadanie się. W Polsce symbolem takiego obżarstwa są pączki i faworki. Od rana do cukierni ustawiają się długie kolejki chętnych po tłustoczwartkowe przysmaki.

Geneza tłustego czwartku kojarzona jest z pogaństwem. W ten dzień świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. W "zapusty", bo tak nazywany jest inaczej ten dzień, niegdyś objadano się tłustymi potrawami, zwłaszcza mięsami, które zapijano alkoholem. Deser zaś stanowiły właśnie pączki, nadziewane słoniną, boczkiem lub mięsem.

Korzenie tłustego czwartku nie są jednoznaczne. - Nie wiadomo dokładnie, skąd wziął się obyczaj świętowania tłustego czwartku.

Niektórzy łączą go z obchodami końca zimy i początku wiosny, jakie znane były już w czasach starożytnych; inni widzą w nim zwyczaj związany już z czasami chrześcijańskimi. Niewątpliwie - tak jak i tłusty wtorek u Anglików i Francuzów (Fat Tuesday, Mardi Grass) – nasz tłusty czwartek pozwalał bezkarnie nacieszyć się obfitością napitku i jadła oraz zabawą, które poprzedzały surowy czas Wielkiego Postu.

Resko24.pl

 

Komentarze można dodawać po zalogowaniu. Zapraszamy do dyskusji.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x