Wcześniej informowaliśmy o pożarze ścierniska w Łosośnicy, pożar gasiło 6 zastępów straży pożarnej. Podczas akcji zapalił się jeden wozów strażackich.

GBA 2,5/24 Renault Midlum z OSP Resko uczestniczył, we wczorajszej akcji gaśniczej. Podczas manewrów, kierowca zauważył ogień wydobywający się z komory silnika. Pożar udało się dość szybko ugasić.

- Wczoraj w okolicy miejscowości Łosośnica, podczas podstawowych działań gaszenia ścierniska doszło do zapalenia samochodu strażackiego. W chwili zapłonu samochód znajdował się na obszarze w którym była zwykła słoma pokombajnowa i jechał po wodę. W tym momencie doszło do zapłonu, kierowca natychmiast zatrzymał pojazd i zgłosił przez radio do pozostałych jednostek, że doszło do takiej sytuacji. Kierowca podjął samodzielną próbę gaszenia pojazdu gaśnicami, efekt nie był w pełni skuteczny. Podjechał drugi samochód i podał pianę na palącą się komorę silnika, ogień został ugaszony. Spaleniu uległy elementy pneumatyczne, które pomagają w prowadzeniu samochodu oraz elementy wygłuszenia silnika. Nikt z osób nie ucierpiał podczas tego zdarzenia - powiedział mł. kpt. mgr inż. Grzegorz Paluch, oficer prasowy PSP Łobez.

O przyczynie zapłonu silnika w Renault Midlum, na tym etapie, jest ciężko jednoznacznie się wypowiadać. Warunki podczas prowadzenia takiej akcji są trudne. Być może wysoka temperatura w połączeniu z pyłem i drobinami słomy mogła doprowadzić do takiej sytuacji. Wstępnie można podejrzewać, że coś przedostało się do kolektora ssącego silnika, co spowodowało zapłon. Zaznaczamy, że jest to tylko przypuszczalna wersja zdarzeń.

W tej chwili samochód niestety musiał zostać wycofany z podziału bojowego. To na pewno nie jest sytuacja obojętna dla bezpieczeństwa w regionie. Część sprzętu z uszkodzonego GBA, została przerzucona do drugiego wozu, to jednak nie zmienia faktu, że naprawa uszkodzonego pojazdu jest pilna. W tej sprawie skontaktowaliśmy się dzisiaj z burmistrzem Reska, Arkadiuszem Czerwińskim.

- Znam sprawę, według mnie nic poważnego się nie stało. Najważniejsze, że nie ucierpieli ludzie. W poniedziałek sprawdzimy jaki zakres napraw obejmuje ubezpieczenie tego pojazdu, szczęśliwie wszystko zostało szybko ugaszone. Ze wstępnej oceny wynika, że uszkodzenia nie są duże, Według mnie i tego co widziałem, usterka nie jest poważna. To na pewno będzie naprawione. Nie po to kupiliśmy samochody, żeby teraz stały, ja nie widzę żadnego problemu. Podczas akcji, takie rzeczy mogą się przydarzyć - powiedział Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska.

Wierzymy, że usterka pojazdu zostanie szybko usunięta, a GBA 2,5/24 Renault Midlum z OSP Resko szybko wróci do służby.

Resko24.pl

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt: zgłoś komentarz. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane. Resko24.pl nie zbiera, nie przechowuje i nie przetwarza danych osobowych użytkowników, w tym adresów IP. Dla swojego komfortu i ochrony nicka - zaloguj się.