Pin It

Historia naszych ziem łączy się z rodem Borków. Byli to założyciele lub właściciele miast Łobez, Resko i Węgorzyno, którzy skolonizowali tereny nad Regą. W związku z tym na tym terenie zachowało się do dzisiejszych czasów wiele zabytków z tego okresu. Niestety większość z nich jest w katastrofalnym stanie, a ich przyszłość przedstawia się w czarnych kolorach.

W XVIII wieku oficjalnie powstały ziemskie powiaty szlachty pomorskiej: Borkische Kreis, a jego sąsiedztwie Ostenscher Kreis i Daberscher Kreis na pograniczu z Nowa Marchią (Brandenburgią). Pomorze po śmierci ostatniego księcia z rodu Gryfitów włączone zostało do Brandenburgii, a ta była współinicjatorem zjednoczonego Królestwa Prus. Borkowie, Ostenowie i Dewitzowie z Dobrej w 1815 r., wraz z likwidacją przez władze pruskie pańszczyzny, podporządkowali się rozporządzeniom administracyjnym państwa. Powstał powiat Regenwalde (Reski), obejmujący jeszcze miasto Płoty i okolice (należące wcześniej do Ostenów).

Po wybudowaniu pierwszej w powiecie linii kolejowej Stargard - Koszalin (1859 r.) stolicę powiatu przeniesiono, nie bez protestów Reska, do Łobza (1860 r.). Jednak powiat nadal zwał się Reski, miał wtedy 1191 km2 i należał do Rejencji Szczecińskiej. Po objęciu Ziem Odzyskanych przez polską administrację, powierzchnia okręgu-powiatu Ławiczka-Resko z siedzibą w Łobzie nie zmieniła się.

Dopiero w latach 1954-58 odłączono od powiatu łobeskiego rejon płotowski, a powierzchnia zmniejszyła się do 949 km2. W takim kształcie dotrwał do 1975 r., gdy zlikwidowano ten poziom administracji.

Większość zabytków została zdewastowana i rozkradziona zaraz po 1945 roku. Część z nich zachowała się do dzisiaj i jest w prywatnych rękach. Sporo z nich znajduje się w rejestrach Konserwatora Zabytków. Te które przetrwały wymagają pilnych remontów, lub przynajmniej prac zabezpieczających. Niestety, większość obiektów znika bezpowrotnie w wyniku zaniedbania przez ich właścicieli.

Opuszczona perła

Iglice w gminie Resko, to miejscowość, która mogłaby stać się perłą powiatu łobeskiego i zapewne w czasach świetności była, a to za sprawą okazałego pałacu, znajdującego się w tej wsi. Pałac liczy sobie 99 pokojów, okazały park obwarowany murem, ryglowy kościółek - jeden z najstarszych na Pomorzu i genius loci - duch miejsca, którego nie każda miejscowość posiada, sprawiają, że wioskę tę zapamiętuje się na dłużej. Jednak zaniedbań jest wiele.

Pierwsze ślady osadnictwa datowane są na XI-XII wiek, jednak nie w samej miejscowości około 1,5 kilometra od wsi. Położone jest na bagnach w pobliżu rzeki Rekowej. Grodzisko jest ulokowane na planie koła. Do dziś widać ślady wału i przedwala od strony południowej i południowo-zachodniej. Wyniesione jest stromo nad najbliższą okolicę. Najprawdopodobniej jest grodziskiem typu stożkowatego, to między innymi pozwala archeologom datować jego powstanie na XI-XII wiek, z tego też okresu pochodzi pobliskie cmentarzysko kurhanowe w Orzeszkowie, gdzie znajduje się 16 kurhanów. Tam w 1926 roku przeprowadzono metodyczne badania archeologiczne, w trzech rozkopanych kurhanach znaleziono zabytki słowiańskie. Skarb, który się tam znajdował datowany jest na lata po 1054 roku. Około 300 monet ukrytych w kurhanie pochodziło z różnych mennic europejskich.

Iglice były dużą typową wsią dworsko-chłopską, wchodzącą w skład rozległych dóbr położonych wokół Reska. Dobra te były przez wiele wieków, aż do pocz. XIX w. lennem jednego z najstarszych na Zachodnim Pomorzu słowiańskich rodów - Borków. Część zachodnią wsi zajmują zagrody chłopskie, centralną kościół z cmentarzem, wschodnią zaś zespół pałacowo-parkowy. Kościół pw. św. Stanisława Kostki fundacji Ostena, który został zbudowany w 1696 r. Jest to jeden z najstarszych na Pomorzu kościołów ryglowych. Wieżę dobudowano pod koniec XIX wieku. Jest drewniana dwupoziomowa, wyprowadzona z korpusu nawy. Smukły ostrosłupowy hełm wieńczy metalowa sterczyna z krzyżem. Z dawnego wyposażenia zachowała się jedynie XIX-wieczna ambona i część ławek.

fot. Pałac von Osten - ów w Iglicach, 1928 rok

Neobarokowy Pałac w Iglicach. Później Zakład Poprawczy

Jednak perłą nie tylko tej miejscowości, ale regionu był eklektyczny neobarokowy pałac wzniesiony w połowie XIX w., a rozbudowany na początku XX wieku. Murowana budowla z fragmentami ścian ryglowych, założona na planie L, dwukondygnacyjna bryła rozczłonkowana ryzalitami, wieżami. Korpus główny, czyli najstarsza część budynku o cechach neobarokowych jest 2-kondygnacyjny, przykryty stromym dachem dwuspadowym. XX-wieczne skrzydło posiada bardziej rozczłonkowane elewacje i bryłę przez wprowadzenie ryzalitów, parterowych aneksów, ganków oraz wieżyczek. Do rezydencji przylegają zabudowania gospodarcze z tej samej epoki. Otoczona jest 150-letnim parkiem angielskim o pow. 6,27 ha z czytelnym układem dróg i ścieżek wewnątrzparkowych. Powierzchnia użytkowa wynosi 3180 m kw., a łączna kubatura obiektu ma 36000 m. sześć.

Do początku lat 80-tych w pałacu mieścił się Zakład Poprawczy. Po kilku latach od jego likwidacji decyzją wojewody zachodniopomorskiego została wydana decyzja komunalizacyjna. Dwa lata później obiekt zakupił prywatny przedsiębiorca. Od tamtego czasu pałac kilkakrotnie zmieniał właściciela. Choć jest niezwykle atrakcyjny i mógłby stać się w przyszłości prestiżową wizytówką naszego regionu, to póki co kolejni właściciele nie radzą sobie z tym zadaniem.

Niestety nie udało nam się dotrzeć do zdjęć i informacji z czasów "poprawczaka". Wiemy, że w zakładzie pracowało sporo osób, również z naszego regionu. Jeżeli ktoś z Państwa dysponuje zdjęciami, pamiątkami oraz informacjami z tego okresu, bardzo prosimy o kontakt z naszą redakcją.

Eksploracja pałacu

W 2015 roku eksploracji pałacu w Iglicach dokonali pasjonaci prowadzący blog " Zapomniane w zachodniopomorskim". Dzięki uprzejmości autorów bloga możemy umieścić ciekawe materiały.

 

Zdjęcia Iglic pochodzące ze strony architektura.pomorze.pl

Dzięki uprzejmości pani Beaty Zbonikowskiej, mamy możliwość udostępnienia wartościowych zdjęć z Iglic. Jak widać, jeszcze w 2009 roku, kaplica była zachowana praktycznie w całości. Odnaleźliśmy również zdjęcia z 2015 roku, na których kaplica jeszcze utrzymywała się w dobrym stanie.

Kaplica i cmentarz ewangelicki

Na końcu wsi po prawej stronie znajduje się mały cmentarzyk poniemiecki ze zrujnowaną kapliczką. Mieszkańcy w miarę możliwości starali się uporządkować teren. Niestety nie jest on własnością ani sołectwa, ani gminy. Kaplica i cmentarz usytuowany jest na terenie należącym do Parafii Resko.

Na cmentarzu znajdują się również trzy groby polskich żołnierzy. Jeszcze kilkanaście lat temu wszystkie były bezimienne. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku rodzina jednego z żołnierzy odnalazła grób oraz świadka śmierci ich członka rodziny. Okazało się, że pochowany tam żołnierz zginął już po wojnie. Miał wraz z innymi wykąpać konie w pobliskim jeziorku. Jeden z koni znarowił się i kopnął żołnierza w głowę. Historie dwóch pozostałych pochowanych tam żołnierzy nie są znane.

W czasie gdy w Iglickim pałacu działał Zakład Poprawczy, czasami w kaplicy dobywały się lekcje religii dla jego wychowanków. Kaplica latami zaniedbywana, popadała w coraz większą ruinę. Dwa lata temu w kaplicy ktoś (być może celowo) zaprószył ogień. W czasie pożaru kaplica uległa niemal całkowitemu zniszczeniu. Dzisiaj w tym miejscu możemy zaobserwować tylko ruiny kaplicy oraz zaniedbany cmentarz ewangelicki. Widok jest bardzo przykry, a przebywanie na terenie tego obiektu jest niebezpieczne. Ruiny kaplicy w żaden sposób nie zostały zabezpieczone.

Cmentarz jest ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków, zaś kaplica cmentarna została wykreślona z wojewódzkiej ewidencji zabytków pismem z dnia 12.09.2013 r.

Stan obecny zabytków w Iglicach. Zdjęcia ze stycznia 2019 roku

 

Smutne fakty

Pałac w Iglicach w zastraszającym tempie popada w ruinę. Od długiego czasu, nikt w tym obiekcie nie wykonuje żadnych prac, nawet drobnych prac zabezpieczających. Pomimo, że piękny, cały zespół pałacowo parkowy na naszych oczach ulega całkowitemu zniszczeniu. Część elementów pałacu została już rozkradziona. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków.

Zwróciliśmy się z zapytaniem do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie. 

- W odniesieniu do zespołu pałacowo-parkowego w Iglicach: w grudniu 2018 r. do właściciela zostało wysłane zawiadomienie o kontroli obiektu, która zaplanowana jest na I poł. lutego 2019 r. Dalsze kroki zostaną podjęte w wyniku tej kontroli; właściciel nie wykonał zaleceń pokontrolnych wydanych w wyniku poprzedniej kontroli obiektu, za co został już ukarany przez sąd. Wojewódzki konserwator zabytków po przeprowadzeniu planowanej obecnie kontroli może wydać nakaz zabezpieczenia pałacu. Jednocześnie wyjaśniam, że opiekę nad obiektami zabytkowymi sprawują ich właściciele.
Wojewódzki konserwator zabytków jest organem kontrolującym przestrzeganie przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami przez właścicieli i użytkowników zabytków.

Tomasz Wolender
Z-ca Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie

Pałac rodu von Osten w Iglicach. Zdjęcia ze stycznia 2019 roku

 

Prawda jest taka, że prywatni właściciele tak cennych obiektów historycznych, rzadko kiedy podejmują się remontów. Doskonałym przykładem, jest pałac w niedalekiej Starej Dobrzycy. W kwietniu 2017 roku, runęła część pałacu. Właścicielem tego obiektu jest osoba prywatna. Teren do dzisiaj nie został uporządkowany i zabezpieczony.

fot. Ruiny pałacu w Starej Dobrzycy

Jeżeli w najbliższych latach nie zmienią się obecnie obowiązujące przepisy, lub nie ruszy jakiś rządowy program ratujący zabytki, w niedługim czasie "żywą historię" naszego regionu będziemy mogli oglądać tylko i wyłącznie na zdjęciach.

Źródło: Z dziejów Ziemi Łobeskiej, Prace Instytutu Zachodnio-Pomorskiego, Szczecin 1971,
Prowincjonalny Okazjonalnik Literacki Łabuź nr specjalny, Powiatlobeski.pl. Źródła własne

Resko24.pl

Komentarze można dodawać po zalogowaniu. Zapraszamy do dyskusji.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x