Pin It

20 czerwca 2019 roku, gdy wierni Kościoła Rzymskokatolickiego przeżywają Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa w Resku ulicami miasta przeszła procesja eucharystyczna. Tradycyjnie wiele osób bardzo mocno zaangażowało się w przygotowanie uroczystości. Wybudowano cztery ołtarze, przy których zanoszono modlitwy w czasie procesji.

Wielkim przeżyciem co roku dla dzieci i zaangażowanych rodziców jest sypanie kwiatów. Dzieci tak wyrażają swoją miłość do Jezusa - chcą by niesiony Najświętszy Sakrament szedł po kwietnym dywanie. To angażuje całe rodziny, przy zbieraniu najładniejszych płatków kwiatowych i pomocy w procesji. Także budowa ołtarzy jednoczy więzi sąsiedzkie. Są rodziny które co roku spotykają się by jak najpiękniej udekorować ołtarz: nauczyciele, strażacy, członkowie ,,Żywego Różańca" , pobliscy mieszkańcy - każdy włożył wiele serca by przygotować miejsce dla Jezusa.

Procesje w parafii w Resku są jak sztafeta modlitewna, gdyż od samego rana także przy kościołach filialnych odbywały się procesje a jest ich aż sześć w tym wyjątkowym dniu. Wierni modlili sie o błogosławieństwo dla całego miasta i wszystkich mieszkańców, niezależnie od tego kim są i jak wierzą. Wspólnie prosiliśmy, by każdy był umocniony przez Boga w tym co dla niego ważne i co przeżywa. Bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym.
Każda procesja to okazja do publicznego wyznania wiary i świadectwa o miłości do Boga, który zostaje z nami w Najświętszym Sakramencie. Wierzymy, że w konsekrowanym chlebie - w czasie Mszy św. sam Jezus przychodzi na ołtarz i nie jest to symbol czy przypomnienie ale prawdziwa i rzeczywista obecność Jezusa. Jako ciekawostkę dla poszukiwań zainteresowanych można podać, ze cuda eucharystyczne, które miały miejsce w historii (Lanciano we Włoszech, Orvieto, Buenos Aires ) a ostatnio dwa w Polsce ( Sokółka, Legnica ) - potwierdzają, ze hostia w niewytłumaczalny sposób stała się tkanką mięśnia sercowego mężczyzny w chwili agonii z grupą krwi AB. To ta sama grupa krwi, co na całunie turyńskim. O cudzie w Buenos Aires wspominał główny celebrans uroczystej Mszy św. i procesji w Resku - dziekan , ks. kanonik Marian Kaptur. Poniżej zamieszczamy fragment opisu tego niezwykłego zjawiska.

 

18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu.

Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio - obecnie Papież Franciszek - , który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć i przebadanie.

5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej".

Ks. Tomasz Romantowski

Resko24.pl

Dodaj komentarz

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt: zgłoś komentarz. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane. Dla swojego komfortu i ochrony nicka - zaloguj się.


Kod antyspamowy
Odśwież

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x