Dziś, 27 lipca w Wołkowie, gm. Radowo Małe, w godzinach porannych doszło do wypadku na terenie fermy norek. Ucierpiał młody mężczyzna.
Około godz. 7.30 zaalarmowano służby ratownicze, pomocy potrzebował mężczyzna który wpadł pod ciągnik z przyczepą. Został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie.
- Do wypadku doszło na terenie fermy norek. 17-letni mężczyzna w czasie pracy, chciał wskoczyć do ciągnika, poślizgnął się i wpadł pod tylne koło ciągnika oraz koła przyczepy. Doznał rozległych obrażeń kończyn dolnych, miednicy i kręgosłupa. Trafił do szpitala w Szczecinie - poinformowała nas podkom. Arleta Szwacińska - Zastępca Naczelnika Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Łobzie.
W akcji ratowniczej uczestniczył Zespół Ratownictwa Medycznego z Reska, OSP Radowo Małe, JRG Łobez, Policja i śmigłowiec LPR.
W niedzielę 25 lipca br. na Cmentarzu Miejskim w Resku rozpoczęły się obchody 100. Rocznicy Urodzin śp. ppor. Wiktora Sumińskiego ps. "Kropidło".
W pierwszej części uroczystości, złożono okolicznościowe wiązanki grobie ppor. Wiktora Sumińskiego. Swoje wiązanki złożyli przedstawiciele władz samorządowych m.in Renaty Kulik - Starosta Łobeski, Arkadiusz Czerwiński - Burmistrz Reska oraz Jolanta Furman - Dyrektor Centrum Kultury w Resku, Pełnomocnik Wojewody Zachodniopomorskiego do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych dr Artur Staszczyk. W uroczystości uczestniczyli również przedstawiciele służb policyjnych, wojskowych, straży pożarnych i więziennictwa, a także delegacja Fundacji Pokolenia Walecznych oraz delegacja Związku Żołnierzy Narodowych Sił zbrojnych Okręg Szczecin z prezesem Grzegorzem Kozakiem.
Na terenie przyległym do Ochotniczej Straży Pożarnej w Resku, rozpoczęto drugą cześć rocznicowych uroczystości. Właśnie tam przygotowano pokaz sprzętu wojskowego, a 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej im. ppłk. dypl. Stanisława Jerzego Sędziaka, ps. "Warta" zademonstrowała współczesne uzbrojenie.
Największą gratką, zwłaszcza dla najmłodszych, był kołowy transporter opancerzony "Rosomak". Można było do niego wejść, wszystko dokładnie obejrzeć i dotknąć. Ten wojskowy olbrzym, przyjechał na kołach z jednostki wojskowej w Stargardzie. Jechał do Reska ze średnią prędkością 50 km/h i spalał ok. 50 l/100 km oleju napędowego. Oprócz tego Organizatorzy zapewnili smakowity poczęstunek.
Dziś w miejscowości Sąpólko na terenie gminy Resko, doszło do pożaru opuszczonego budynku gospodarczego. Pojawiło ryzyko, że pożar przeniesie się na zadrzewiony teren.
Jak wiadomo obecne warunki pogodowe sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Dlatego w miejsce pożaru skierowano aż 4 zastępy Straży Pożarnej z jednostek w Łobzie, Łosośnicy i Resku.
Drewniana szopa uległa całkowitemu spaleniu, ale udało się uniknąć większego większego zagrożenia jakim mógł być pożar terenów zadrzewionych. W opuszczonej szopie, jak to zwykle bywa, było bardzo dużo rozmaitych śmieci. Być może własnie to, przyczyniło się do powstania pożaru.
Na miejscu oprócz Straży Pożarnej interweniowała Policja.
Dziś przed godz. 11, z przejeżdżającego przez Resko samochodu dostawczego marki IVECO, zaczął wydobywać się dym. Całą sytuację zauważył patrol Policji z Reska.
Właśnie dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy, udało się zatrzymać kierowcę i niemal natychmiast podjąć próbę gaszenia pojazdu. W międzyczasie Policjanci z Reska powiadomili Straż Pożarną.
Na miejscu pojawiły się zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej z Reska. Kłęby dymu wydobywały się z przestrzeni pomiędzy kabiną, a ładownią pojazdu.
Szczęśliwie zagrożenie udało się szybko opanować. Pojazd został odholowany.
Wyruszył rowerem z Reska do Stambułu w Turcji, pokonał ponad 2000 km i dojechał do Budapesztu. Jest już prawie 2 miesiące w podróży, Maciej Ciebiera znalazł chwilę, aby opowiedzieć o swojej wyprawie.
Niestety pojawiają się pierwsze problemy, wcześniej informowaliśmy o walce z tropikalnymi upałami w Słowenii, teraz pojawiają się problemy techniczne i zmienne jak pogoda wytyczne związane z COVID-19.
Maciek rozmawiał z nami z Budapesztu, właśnie tam po piętach deptała mu burza. W tle majestatyczny gmach węgierskiego parlamentu. Sam Budapeszt zachwyca naszego podróżnika, jednak realia kraju w stosunku do bicyklowych podróżny nie są tak zadowalające. Jak usłyszeliśmy w naszej rozmowie, Węgry są pełne rowerowych absurdów, lokalne realia też nie sprzyjają sympatykom dwóch kółek. Brak ścieżek rowerowych, agresywnie reagujący kierowcy samochodów, to tylko kilka przykładów przeprawy rowerowej przez Węgry.