
Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. od poniedziałku przywrócona zostaje możliwość osobistego załatwiania spraw w urzędach "przy zachowaniu wymogów sanitarnych".
Uprzejmie informujemy, że pracownicy Urzędu Miejskiego w Resku pozostają do Państwa bezpośredniej dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach od 10ºº do 13ºº.
Wymagane jest zachowanie zalecanej odległości (minimum 1 – 1,5 metra).
W celu uniknięcia zbiorowości i dużych skupisk ludzi dopuszczalna liczba interesantów przebywających w tym samym czasie, w jednym pomieszczeniu nie może być większa niż 1.
Przed wejściem do urzędu wymagane jest zakrycie nosa i ust.
Najnowszy raport z WSSE Szczecin mówi o kolejnym zakażeniu w powiecie łobeskim.
Jak nas dzisiaj poinformowała Małgorzata Kapłan, rzecznik Wojeówdzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej, na terenie województwa zachodniopomorskiego mamy kolejne przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2:
Pow. łobeski – młody mężczyzna
W sumie liczba osób zakażonych koronawirusem w woj. zachodniopomorskim: 523/19 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).
Jedna z dróg dojazdowych do miejscowości Piaski, gm. Resko to typowa "żużlówka". Wiadomo, że na tego typu drogach trzeba szczególnie uważać, aby czegoś nie uszkodzić. Niestety nasz Czytelnik, pomimo, że uważał to i tak zniszczył opony w swoim aucie.
-Ta droga jest wysypana ostrymi kamieniami oraz wystają z niej metalowe pręty. Jadąc tą droga zniszczyłem, aż dwie, dopiero co kupione opony za 1200 zł. Sprawę zgłosiłem na policję - pisze w swojej korespondencji Czytelnik.
Dlatego apelujemy do kierowców, aby zachowali szczególną ostrożność na tej drodze.
Pomimo, że pogoda nie sprzyja, dziś w parku miejskim biesiada na całego. Zresztą małe elementy parkowej architektury są doskonałym schronieniem dla fanów biesiady na łonie przyrody. Co w tym dziwnego?
Właściwie to normalka i chyba już wszyscy przywykliśmy do takich obrazków. Dzisiejsi biesiadnicy, postanowili coś zmienić w tej parkowej monotonii, nie mając żadnych skrupułów, jeden z nich załatwił swoje potrzeby na oczach spacerujących rodziców z dziećmi!
Do naszej redakcji napisała Czytelniczka która właśnie natknęła się na taki przykry obrazek podczas spaceru. Kilku Panów (każdy około 60 lat) biesiadowało sobie w najlepsze w jednym z drewnianych domków w okolicy startu/mety "Biegu Widanta".
W pewnym momencie jeden z nich, wstał od stołu, odszedł na niewielką odległość, przykucnął przy jednej z alejek i załatwił swoje potrzeby. Widząc, że został zauważony, klął złowrogo w stronę spacerującej z dziećmi Czytelniczki.
Bo przecież to właśnie on, korzystał na maksa z walorów miejskiej przyrody ... .