Wczoraj do naszej redakcji zadzwonił Czytelnik, który zasygnalizował, że z jego posesji w miejscowości Orzeszkowo, gm. Resko, wilk porwał jego psa.
Już kilkakrotnie informowaliśmy o obecności wilków na naszym terenie. Jak usłyszeliśmy w rozmowie telefonicznej, do ataku na psa doszło około godz. 22, usłyszeliśmy głośny jazgot. To był prawdopodobnie młody wilk, dlatego w ogóle zdecydował się na tego typu atak i podszedł tak blisko zabudowań - relacjonuje mieszkaniec Orzeszkowa, który jest również myśliwym i spotyka wilki.
Ofiarą wilka padł dorosły terier, ważył około 12 kilogramów, nie ma po nim śladu. Szukając go trafiliśmy tylko na tropy wilków - dopowiada myśliwy z Orzeszkowa. Chciałbym zaapelować do mieszkańców, aby zadbali o swoje obejścia i zwierzęta przydomowe, odpowiednio je zabezpieczyli przed ewentualnymi atakami wilków.
We wtorek 21 sierpnia, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Resku, uczestniczyli w ćwiczeniach przeciwpożarowych w budynku dawnej rzeźni.
Dzięki tego typu manewrom, ochotnicy mają okazję doskonalić techniki związane z działaniami ratowniczo - gaśniczymi na terenie obiektów zamkniętych. Podczas tego typu akcji ratowniczych szczególnie ważną rolę odgrywa bardzo dobra współpraca i komunikacja oraz bezpieczeństwo własne ratowników. Jak relacjonują strażacy, podczas tych ćwiczeń każdy z tych elementów został dokładnie zweryfikowany.
Ćwiczenia zorganizowano z inicjatywy Pawła Wawrzyniaka, naczelnika OSP Resko oraz uprzejmości st. kapitana Cezarego Jesionka z JRG Łobez. Obiekt do ćwiczeń (dawna rzeźnia w Resku) udostępnił p. Jan Michalczyszyn.
W Resku właśnie powstała nowa atrakcja łącząca historie z turystyką. Od kilku dni można podziwiać naszą lokalną ścieżkę historyczną "Resko którego nie ma". Ten ciekawy projekt został zrealizowany przez gminę Resko na podstawie pomysłu uczniów naszego Liceum Ogólnokształcącego.
Uczniowie pod opieką nauczyciela historii Zespołu Szkół w Resku, dotarli do historycznych źródeł, map i starych fotografii, co umożliwiło im odtworzyć nieistniejące miejsca miasta Resko. W planowanych działaniach zostały wykorzystane lokalne zasoby historyczne i kulturowe. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu powstał szlak turystyczno - historyczny pn.: „Resko, którego nie ma” obejmujący 8 punktów - ważnych miejsc historycznych, przy których ustawiono 8 tablic informacyjnych opisujących historię miasta, 7 rzeźb przedstawiających postacie historyczne oraz 2 postumenty. Trzeba zaznaczyć, że wszystkie rzeźby wykonał nasz miejscowy artysta p. Waldemar Merta.
W dniu 13.02.2019 r. Gmina Resko podpisała z Samorządem Województwa Zachodniopomorskiego Umowę o przyznaniu pomocy na realizację tego projektu. W drodze przetargu wyłoniono firmę TRAWGOL Łukasz Chudy z Mysłowic gm. Sławoborze, która zobowiązała się zrealizować tę inwestycję za kwotę 65.700,45 zł brutto. W przetargu swoje oferty złożyły jeszcze dwie firmy: ZPUH IMPALA Małgorzata Święcicka, Resko z kwotą 71.438,40 zł brutto oraz IGMAT Krzysztof Śliwiński, Policko z kwotą 79.500,00 zł brutto.
Dziś (21.08.2019) około godz. 15.30, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Szczęśliwie nikt z uczestników zdarzenia nie potrzebował pomocy medycznej.
Scenariusz dzisiejszej kolizji jest już doskonale nam wszystkim znany, to nie pierwsze tego typu zdarzenie na tym skrzyżowaniu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący osobowym Volkswagenem wyjeżdżał z podporządkowanej ul. Szczecińskiej i wymusił pierwszeństwo na prawidłowo jadącym ul. Wojska Polskiego kierowcy Mercedesa.
Mercedes jechał od strony Płotów i uderzył w bok Volkswagena. Na drogę wylały się płyny eksploatacyjne jednego z pojazdów.
Podróżujący samochodami nie doznali żadnych obrażeń, na miejscu kolizji pojawiła się straż pożarna i policja. Na czas usuwania skutków kolizji wyznaczono objazdy.
W ostatnim czasie, zdecydowanie większe zaangażowanie prac można zaobserwować przy budowie świetlicy wiejskiej, a już w niedługim czasie powstanie chodnik.
W przypadku świetlicy jest to inwestycja realizowana przez gminę Resko. Przypomnijmy, że oprócz Łabunia Wielkiego takie świetlice powstały w Dorowie oraz Starogardzie. Całość inwestycji została dofinansowana w ponad 60 procentach z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Średnio budowa i modernizacja jednej świetlicy wraz z wyposażeniem kosztowała około 700 tys. złotych.
Jak nas dzisiaj poinformował Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska, świetlice w Dorowie i Starogardzie są już wyposażane w meble i sprzęt i jest szansa, że będą nam służyły z początkiem roku szkolnego. Natomiast w Łabuniu Wielkim w sierpniu mają się zakończyć prace budowlane, następnie obiekt musi przejść wszelkie wymogi formalne. Prawdopodobnie w listopadzie świetlica będzie już oficjalne oddana do użytku.