RSO ZACHODNIOPOMORSKIE RSO
Pobieranie komunikatów RSO...
--:--

AKTUALNOŚCI

18 października 2017 roku w Łobeskim Domu Kultury odbyła się konferencja „Dziedzictwo archeologiczne Ziemi Łobeskiej – czynnikiem rozwoju turystyki” zorganizowana przez Łobeską Fundację Archeologiczną i burmistrza Łobza.

W spotkaniu wzięli udział uczniowie klas drugich liceum w Resku wraz z opiekunami – panią Dorotą Rolą i panią Ewą Wawrzyniak. O godzinie 10:00 nastąpiło otwarcie konferencji przez burmistrza Łobza pana Piotra Ćwikłę. Część referatową rozpoczęła dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego wykładem „Grobowce megalityczne jako element promocji turystycznej regionu na przykładzie wybranych stanowisk europejskich”. Wśród przedstawionych pozycji znalazły się m.in. stanowiska niemieckie (Dolmen) i hiszpańskie (Los Millares), a także polskie (Karsk i Wietrzychowice). O megalitach znajdujących się w naszej okolicy opowiedział pan Bogdan Przybyła, Prezes Łobeskiej Fundacji Archeologicznej, podczas wykładu „Megality Ziemi Łobeskiej”.

Nadal trwa batalia inwestor kontra radni gminy Resko. Na ostatniej komisji rady miejskiej, inwestor z Nowogardu zaproponował fermę drobiu, zamiast fermy norek.

w styczniu inwestor z Nowogardu złożył wniosek o wydanie decyzji, o środowiskowych uwarunkowaniach na budowę fermy w okolicach Smólska na 340 tysięcy sztuk norek. 23 stycznia b.r., na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej, radni analizowali ten temat. Podczas sesji Rady Miejskiej (25.01.2017r.) podjęto uchwałę w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego na którym planowana jest ta inwestycja. Przyjęto zapis, że tereny w dotychczasowym użytkowaniu rolniczym przeznacza się na tereny rolnicze i prowadzenie upraw leśnych z dopuszczeniem na zabudowę zagrodową oraz do użytkowania turystycznego. Więcej w artykule: Ferma norek w gminie Resko?

Radni z Reska nadal podtrzymują swoje stanowisko, nie chcą na terenie gminy Resko tzw. odorowych inwestycji. Inwestorzy zaproponowali alternatywę wobec sprzeciwu radnych, na kupionych terenach w obrębie Smólska i Pisków chcieliby wybudować fermę kur.

Pierwszy i drugi listopada to wyjątkowe dni w kalendarzu, w całej Polsce zapłonęły znicze. Te dwa dni to czas, w którym wspominamy tych, którzy już odeszli, lub tych których często zabrakło zbyt szybko. Najczęściej ten okres jest wypełniony refleksją nad przemijaniem. Dzisiaj Resko przeżywało oblężenie komunikacyjne, praktycznie każdy skrawek terenu w okolicach cmentarza był wypełniony zaparkowanymi samochodami.

W Dzień Wszystkich Świętych i podczas Zaduszek tysiące ludzi w sposób szczególny wspomina swoich bliskich. Odwiedzają groby bliskich, zapalają znicze, modlą się, uczestniczą mszach świętych i w nabożeństwach odbywających się na cmentarzach. Setki wiernych jak co roku przybyły w środowe popołudnie na cmentarz w Resku, odbyło się tam nabożeństwo w intencji zmarłych.

Niestety dzisiejsza aura nie sprzyjała, przez cały dzień padał deszcz i mżawka. Ciasne alejki wokół grobów szybko zamieniły się w błotniste dukty. To jednak nie było żadną przeszkodą, aby licznie odwiedzać groby swoich bliskich.

Walka z wampirami wynikała z ogromnego lęku ludzi przed śmiercią – powiedział PAP historyk i archeolog prof. Andrzej M. Wyrwa. W przeszłości, aby rzekomy wampir nie wstał z grobu ścinano mu głowę, wiązano ręce i wkładano fragmenty Biblii do ust.

Wampiry na ziemiach polskich nazywane były m.in. upiorami, strzygami, czy wampierzami. "W podaniach ludowych mogły też występować pod postacią duchów, żywych trupów, lub żywiących się krwią dzikich nocnych ptaków o długim nosie. Według wierzeń, w noce księżycowe wampiry miały wychodzić z grobów, lecieć w powietrzu lub chodzić tyłem niczym rak i zjawiać się w domach życzących, lub też pojawiać na rozstajach dróg” – tłumaczył PAP historyk, archeolog, pracownik naukowy Instytutu Historii UAM w Poznaniu i dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy prof. Andrzej Marek Wyrwa.

Jak mówił, wiara ludzi w wampiry pojawiła się już w czasach głębokiej prahistorii i związana była bezpośrednio z ogromnym lękiem ludzi przed śmiercią, przed samymi zmarłymi. Wiązała się też z „rozpaczliwym pragnieniem uchronienia się przed nieszczęściami i plagami”.

Wyznaczenie przez papieża Grzegorza III 1 listopada na święto ku czci wszystkich przebywających w zaświatach świętych było posunięciem mającym na celu chrystianizację pogańskiego w treści świątecznego obyczaju ludności Europy - mówi PAP dr hab. Jerzy Pysiak z Instytutu Historycznego UW.

PAP: Jaka jest geneza święta Wszystkich Świętych? Czy przed ustanowieniem go przez papieża Grzegorza IV było ono w jakiejś formie wcześniej obchodzone?

Dr hab. Jerzy Pysiak: Geneza Święta Wszystkich Świętych jest związana z Kościołem we wschodniej części Imperium Rzymskiego. Początkowo uroczystość ku czci wszystkich świętych – a za takich Kościół starożytny uważał przede wszystkim męczenników – obchodzono wiosną. Pierwsze wzmianki o obchodzeniu święta wszystkich zbawionych, przede wszystkim męczenników, pochodzą z IV w.

W IV w. Edessie święto ku czci wszystkich męczenników obchodzono 13 maja, w Nikomedii – w piątek lub w niedzielę po Wielkanocy, a w Konstantynopolu – w niedzielę po święcie Zesłania Ducha Świętego (czyli – jak nazwała to polska tradycja ludowa – Zielonych Świątkach). Tradycja sprawowania liturgii ku czci wszystkich świętych i w intencji zmarłych, którym modlitwa żywych może zapewnić zbawienie – a zatem świętość – utrzymała się w Kościele wschodnim – prawosławnym – do dzisiaj.

🔴 NAJNOWSZE WIDEO
Wczytywanie...
🎲 LOSOWANE Z ARCHIWUM
Wczytywanie...
Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x