"Bujany mostek" w parku miejskim przejdzie gruntowny remont. Teraz dokonano tylko niezbędnych napraw.
Jak nas poinformowała Danuta Mielcarek, sekretarz gminy Resko, mostek w parku miejskim przejdzie gruntowną naprawę. Już zlecono wymianę wszystkich desek.
Trudno się dziwić, większość desek na mostku jest spróchniała. Doraźne naprawy nie zapewnią bezpiecznego przejścia przez Regę. Czekamy na efekt finalny tych decyzji.
15 sierpnia, od godz. 10.00, na Rynku przy Urzędzie Miejskim świętowaliśmy już po raz wtóry. Imprezę zorganizowało stowarzyszenie „Nasza Pasja”, działające przy Zespole Szkół w Resku. Data nie była przypadkowa, w tym dniu przypadały również uroczystości kościelne związane ze Świętem Wniebowzięcia NMP (święcenie ziół), oraz ważna dla wszystkich Polaków rocznica „Cudu nad Wisłą”.
Celebrowanie obchodów związane z postacią św. Bartłomieja jest nieodłącznie związane z historią naszego miasteczka.
Pod koniec XIII w. Resko otrzymało prawa miejskie, pierwszymi właścicielami były rody Widantów i Borków (ciosane w drzewie posągi stoją u frontu Urzędu Miejskiego). Gród otoczony był murami obronnymi i posiadał cztery bramy wjazdowe. W sąsiedztwie grodu, nad rzeką Regą, znajdował się zamek, a mieszkańcy zajmowali się uprawą ziemi i rzemiosłem. Ważnym elementem życia miejskiego w ówczesnych czasach był handel i wymiana towarów. Doskonalą okazją ku temu stały się właśnie jarmarki, organizowane w sierpniu, w dzień św. Batłomieja, od rana do Regenwalde (niem. nazwa dawnego Reska) zjeżdżali się kupcy. Cały rynek wypełniony był kramami, na których można było kupić wszystko: „dary lata” w postaci warzyw i owoców, słodkości, przetwory mięsne, odzież i biżuterię, słowem „od koloru do wyboru”. W tym roku, już po raz kolejny, postanowiliśmy przybliżyć mieszkańcom Reska oraz przybyłym turystom dawny klimat średniowiecznego święta.
Publikacja dotycząca zwrotu kosztów za przyłącza wodno-kanalizacyjne wywołała spore zainteresowanie Czytelników. Zapytaliśmy prezesa spółki "Wodociągi i Kanalizacje" w Resku jak sytuacja wygląda na terenie naszej gminy.
Przypomnijmy, w piśmie skierowanym do wszystkich prokuratorów regionalnych, zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand poinformował, że organy stanowiące gmin często wprowadzają obowiązek ponoszenia przez mieszkańców opłaty przyłączeniowej. Dotyczy on możliwości podłączenia budynku do gminnych sieci. Hernand zwrócił się do wszystkich prokuratorów żeby przeanalizowali gminne uchwały pod kątem warunków podłączenia do sieci wodno-kanalizacyjnych. Prokurator podkreślił przy tym, że gminy nie mogą pobierać od mieszkańców opłat za przyłącza. Więcej w artykule: Gminy zwrócą za przyłącza.
W nocy (14/15.08) w Gardzinie ktoś poprzewracał betonowe gazony z kwiatami i pastwił się nad znakami drogowymi. To niestety nie jest pojedynczy incydent - sygnalizują mieszkańcy!
- Całe noce drogą Resko - Gardzin - Stara Dobrzyca kursują samochody, quady i motocykle. Z zachowania i stylu jazdy można wywnioskować, że te osoby są pod wpływem alkoholu, lub narkotyków. Nikt normalny tak by się nie zachowywał. Jeżdżą z nadmierną prędkością pojazdami w wątpliwym stanie technicznym.
- W ostatnim czasie, o mały włos nie potrącili kobiety z półtorarocznym dzieckiem. Te poprzewracane gazony z kwiatami w Gardzinie, to tylko pokłosie niszczycielskiej działalności tych osób. Tej samej nocy w Starej Dobrzycy włamano się do domku letniskowego i kompletnie go zdemolowano. Widać było im mało wrażeń, to wyżyli się jeszcze w Gardzinie - opowiada zdenerwowany mieszkaniec i zaznacza, że chce pozostać anonimowy.