Co drugie dziecko w wieku wczesnoszkolnym nosi za ciężki plecak - wynika z badania Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Problem ten w szczególności dotyczy pierwszoklasistów - aż 65 proc. z nich nosi plecaki, które ważą ponad 10 proc. masy ciała dziecka.
Zgodnie z zaleceniami GIS waga tornistra nie powinna przekraczać 10-15 proc. masy ciała dziecka. Z badania przeprowadzonego przez Inspektorat w ponad 700 szkołach wynika jednak, że waga plecaków uczniów często znacznie przekracza zalecaną normę, a przeciętny tornister waży ok. 4 kg.
Jedynie w 40 proc. szkół skontrolowanych przez GIS były szafki, w których uczniowie mogli pozostawiać podręczniki i przybory szkolne.
Czy jeśli Twoje dziecko zapyta Cię, co to jest dywidenda, odpowiesz mu bez wahania? Tylko co czwarty rodzic deklaruje, że ma wystarczającą wiedzę, żeby rozmawiać z dziećmi o finansach.
Tymczasem rozmowy z rodzicami, jak wskazują sami uczniowie, - oprócz szkoły - mają największy wpływ na wiedzę o ekonomii, finansach i gospodarce. A z raportu „Diagnoza wiedzy i świadomości ekonomicznej dzieci i młodzieży w Polsce” przygotowanego na zlecenie Narodowego Banku Polskiego wynika, że kapitał kulturowy domu rodzinnego wpływa także na ich kompetencje ekonomiczne (a co ciekawe - nie wpływa na nie sytuacja finansowa rodziny).
Na podstawie ustawy z października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy, przy Banku Gospodarstwa Krajowego utworzony został Fundusz Wsparcia Kredytobiorców o wartości 600 mln zł.
Tworzą go składki banków mających w swoich portfelach kredyty hipoteczne, a jego celem jest zwrotna pomoc osobom mającym problem z obsługą kredytów mieszkaniowych. Za kredyty najbardziej zagrożone uważa się te, których opóźnienie przekracza 90 dni.
W ankiecie dla Komisji Nadzoru Finansowego banki wskazują, że z ustawy o funduszu wsparcia korzysta jak dotąd niewiele osób, i że obecnie popularność tego rozwiązania wśród klientów jest niska.
Co roku w Polsce u około 40 000 osób dochodzi do Nagłego Zatrzymania Krążenia (NZK). Mózg pozbawiony natlenionej krwi zaczyna obumierać po 4 minutach. Europejska Rada Resuscytacji podaje, że rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej oraz wczesna defibrylacja z użyciem AED zwiększają przeżywalność nawet o 75%.
Co oznacza powszechny dostęp do defibrylacji?
Powszechny dostęp do defibrylacji to idea, która mówi, że umieszczanie znacznej liczby AED w miejscach publicznych i prywatnych może przyspieszyć czas i poprawić skuteczność pierwszej pomocy, a w ogólnym rozrachunku - zwiększyć bezpieczeństwo społeczeństwa. Takie urządzenie może wykorzystać każdy, automatyczny defibrylator jest bezpieczny i intuicyjny.
Gdzie lokalizować AED?
Najczęściej AED jest umieszczane tam, gdzie w ciągu ostatnich 2 lat doszło już do zatrzymania krążenia lub w miejscach o dużym zagęszczeniu ludności oraz tam, gdzie służby medyczne w razie wypadku mogłyby mieć utrudniony dostęp do chorego. W Japonii urządzenia AED umieszczane są nawet w automatach z napojami! Jak zatem widzimy, wszystko zależy od stopnia uświadomienia znaczenia i wagi idei powszechnego dostępu do defibrylacji.
W Polsce świadomość korzyści płynących z wczesnej defibrylacji wciąż rośnie. Jednak w małych miejscowościach świadomość społeczeństwa i osób decyzyjnych w kwestii bezpieczeństwa jest niestety zatrważająco niska. Ta sytuacja powoduje, że mieszkaniec miasteczka nie może liczyć na taki sam poziom bezpieczeństwa jak mieszkaniec większej aglomeracji miejskiej.
Jak jest w powiecie łobeskim?
Wystarczy spojrzeć na poniższą mapę. Od wielu lat sytuacja w naszym rejonie niestety prawie się nie zmienia. W odległości kilkudziesięciu kilometrów od Reska niema dostępu do ani jednego takiego urządzenia. Najbliższe miejscowości w których AED można spotkać to Szczecin, Goleniów, Mrzeżyno i chyba najbliżej usytuowana Dobra.
Krajowy Rejestr Długów oferuje możliwość bezpłatnego sprawdzenia, czy bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny lub jakakolwiek inna firma nie szukała informacji o osobach na podstawie ich numeru PESEL - informuje KRD w komunikacie. KRD dodaje, że w ten sposób można sprawdzić, czy nie padło się ofiarą ostatniej kradzieży danych osobowych.
"Imię i nazwisko, adres, data i miejsce urodzenia, PESEL, numer i seria dowodu osobistego - te kilka informacji mogą pozwolić nam na polepszenie standardu swojego życia. Dowód osobisty daje możliwość zaciągnięcia pożyczki czy kredytu lub zakupów na raty albo kupna najnowszego modelu drogiego smartfona. Te same dane, w tym samym celu mogą jednak wykorzystać przestępcy, którzy na nasze konto mogą zaciągnąć zobowiązania, które potem nam przyjdzie spłacać. Kradzież danych kilku milionów Polaków z bazy PESEL, ujawniona w piątek, może oznaczać kłopoty dla ich posiadaczy. Krajowy Rejestr Długów umożliwia bezpłatnie uchronienie się przed takimi problemami" - informuje KRD w poniedziałkowym komunikacie.