Dzisiaj (14.04), około godz. 7.45 na Rynku Miejskim w Resku doszło do potrącenia 82-latki.
Kierująca samochodem osobowym marki Nissan, wycofując z parkingu nie zachowała należytej ostrożności i potrąciła przechodzącą w tym miejscu kobietę. Potrącona 82-latka doznała powierzchownych obrażeń ciała, kierująca pojazdem była trzeźwa - poinformowała nas Arleta Szwacińska, rzecznik Policji w Łobzie.
Wezwany na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego, przetransportował poszkodowaną do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Gryficach celem dalszej obserwacji.
Ubezpieczenie turystyczne – niezbędny zakup czy fanaberia?
Sezon przedurlopowy to czas, w którym zaczynamy myśleć o wakacyjnych wyjazdach, rezerwować wycieczki i planować budżet. Większość osób staje wtedy przed dylematem, czy opłaca się wykupować ubezpieczenie turystyczne. Po co, przecież mam już ubezpieczenie, a poza tym nic mi się nie stanie - myśli wielu Polaków. To niezbyt rozsądne, bo każdego roku słyszymy o rannych za granicą polskich urlopowiczach, a to tylko przypadki, które podchwyciły media. Nie sposób przewidzieć, co może się przytrafić podczas zwykłego spaceru po plaży. ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Co może nas spotkać podczas wakacyjnych wojaży i jakie wydatki są z tym związane? Jeśli zdarzy się nam coś niefortunnego lub tragicznego, to może nas czekać pokrycie kosztów leczenia i transportu medycznego, nieprzyjemności związane z utratą karty kredytowej, koszty zniszczonego lub utraconego bagażu.
Kogo by nie wzruszyła młoda, puchata i bezbronna sówka sama w lesie? Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie zgłaszają się do osoby, które informują, że znalazły małą, opuszczoną sówkę.
Mimo, że wygląda jak słodki pluszaczek, którym aż chce się zaopiekować, nie zabierajmy jej. Nielotny maluch poza sowim gniazdem świadczy o tym, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Często zdarza się, że napotkana przez człowieka młoda „puchata” i bezbronna sowa zabierana jest niepotrzebnie do domu, schroniska lub ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. To zdecydowanie błędne postępowanie. Młoda sowa nie wypadła z gniazda, nie została też porzucona przez swoich rodziców.
Prawdopodobnie to ostatni okres lęgowy bocianów w starym gnieździe. Komin na którym gniazdują bociany będzie rozebrany.
Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie już kilka lat temu wpłynął wniosek dotyczący zmiany lokalizacji gniazda. Komin na którym zadomowiły się bociany należy do dawnej kuźni, która kiedyś prężnie działała własnie w tym miejscu w Resku. Później przez jakiś czas był tam warsztat samochodowy, teraz obiekt jest w rękach prywatnych.
Cały budynek i komin są w fatalnym stanie technicznym. Właściciel już od kilku lat zabiega o jego rozbiórkę, chociażby ze względów bezpieczeństwa.
Kiedy śmieje się dziecko,
śmieje się cały świat
W czwartek 7 kwietnia 2016 r. najmłodsze dzieci z Przedszkola Miejskiego im. Kubusia Puchatka w Resku - grupa ,,Pszczółki" wybrały się z wizytą do Szkoły Podstawowej na zaproszenie Pani Moniki Lipki-Harasiuk.
Spotkanie rozpoczęło się od powitania zabawą integracyjną w kole - Jak masz na imię? Następnie jedna z uczennic przeczytała baśń pt. Jaś i Małgosia. Największą atrakcją dla maluchów było lepienie w masie solnej.