RSO ZACHODNIOPOMORSKIE RSO
Pobieranie komunikatów RSO...
--:--

AKTUALNOŚCI

18 czerwca 2019r. to dzień szczególny dla uczniów kl. VIII Szkoły Podstawowej i III Gimnazjum Zespołu Szkół w Resku – dwa roczniki spotkały się w jednym czasie, w jednym miejscu, aby w obecności Dyrekcji szkoły, wychowawców, rodziców, zaproszonych gości wspólnie odtańczyć Poloneza – odświętnie, w togach, z dumą i powagą zainaugurowali tę wyjątkową uroczystość.

Na zakończeniu obecni byli również absolwenci Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Dyrektor Zespołu Szkól p. Dariusz Siemasz, witając zebranych podkreślił, że po raz ostatni absolwenci kl. III Gimnazjum mogli zatańczyć Poloneza w murach tej szkoły - jest to ostatni rocznik, zamykający jednocześnie 20 lat funkcjonowania gimnazjów. 13 lat uczniowie uczestniczyli w lekcjach w nowoczesnym budynku przy ul. Prusa 2 (w 2006r. nastąpiło oficjalne otwarcie tej placówki – w latach 1999 – 2005 gimnazjaliści uczęszczali na zajęcia do historycznego budynku przy ul. Wojska Polskiego 71 – wraz z uczniami Szkoły Podstawowej).

Po odśpiewaniu hymnu państwowego nastąpiło przekazanie sztandaru szkoły młodszym kolegom. Uczniowie kl. VIII SP w składzie:
Chorążowie: Szymon Pluciński i Michał Niedźwiedzki, oraz asysta: Ada Ostrowska, Hanna Kurzyk, Zofia Walczykiewicz i Aleksandra Adamowicz, przekazali zaszczytne role nowym chorążym: Oskarowi Kęsemu i Marcelowi Walickiemu, oraz nowej asyście: Darii Muszler, Natalii Kajmie, Julii Majkowskiej i Annie Mańkowskiej. Członkowie pocztu sztandarowego Gimnazjum im. Kazimierza Górskiego piastowali swą funkcję po raz ostatni. Są to uczniowie: Adrian Gucwa i Szymon Kmieć – chorążowie, oraz Julia Filipek, Aleksandra Opar, Alicja Szcześniak i Kinga Szcześniak – asysta.

20 czerwca 2019 roku, gdy wierni Kościoła Rzymskokatolickiego przeżywają Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa w Resku ulicami miasta przeszła procesja eucharystyczna. Tradycyjnie wiele osób bardzo mocno zaangażowało się w przygotowanie uroczystości. Wybudowano cztery ołtarze, przy których zanoszono modlitwy w czasie procesji.

Wielkim przeżyciem co roku dla dzieci i zaangażowanych rodziców jest sypanie kwiatów. Dzieci tak wyrażają swoją miłość do Jezusa - chcą by niesiony Najświętszy Sakrament szedł po kwietnym dywanie. To angażuje całe rodziny, przy zbieraniu najładniejszych płatków kwiatowych i pomocy w procesji. Także budowa ołtarzy jednoczy więzi sąsiedzkie. Są rodziny które co roku spotykają się by jak najpiękniej udekorować ołtarz: nauczyciele, strażacy, członkowie ,,Żywego Różańca" , pobliscy mieszkańcy - każdy włożył wiele serca by przygotować miejsce dla Jezusa.

Procesje w parafii w Resku są jak sztafeta modlitewna, gdyż od samego rana także przy kościołach filialnych odbywały się procesje a jest ich aż sześć w tym wyjątkowym dniu. Wierni modlili sie o błogosławieństwo dla całego miasta i wszystkich mieszkańców, niezależnie od tego kim są i jak wierzą. Wspólnie prosiliśmy, by każdy był umocniony przez Boga w tym co dla niego ważne i co przeżywa. Bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym.
Każda procesja to okazja do publicznego wyznania wiary i świadectwa o miłości do Boga, który zostaje z nami w Najświętszym Sakramencie. Wierzymy, że w konsekrowanym chlebie - w czasie Mszy św. sam Jezus przychodzi na ołtarz i nie jest to symbol czy przypomnienie ale prawdziwa i rzeczywista obecność Jezusa. Jako ciekawostkę dla poszukiwań zainteresowanych można podać, ze cuda eucharystyczne, które miały miejsce w historii (Lanciano we Włoszech, Orvieto, Buenos Aires ) a ostatnio dwa w Polsce ( Sokółka, Legnica ) - potwierdzają, ze hostia w niewytłumaczalny sposób stała się tkanką mięśnia sercowego mężczyzny w chwili agonii z grupą krwi AB. To ta sama grupa krwi, co na całunie turyńskim. O cudzie w Buenos Aires wspominał główny celebrans uroczystej Mszy św. i procesji w Resku - dziekan , ks. kanonik Marian Kaptur. Poniżej zamieszczamy fragment opisu tego niezwykłego zjawiska.

Poznaliśmy więcej szczegółów dotyczących czwartkowego zdarzenia przy ul. Monte Casino w Resku. Kto tak naprawdę był pokrzywdzonym?

Przypomnijmy, że w czwartek 13 czerwca, doszło do niecodziennej sytuacji w Resku. Dzisiaj już wiemy, że zdarzenie miało miejsce na parkingu naprzeciwko przychodni. Jak nam się udało ustalić, padły strzały - jednak nie z wiatrówki tylko z broni na gumowe kulki z tzw. straszaka. Mężczyzna który oddał te strzały miał próbować w ten sposób się bronić przed agresywnym napastnikiem. 

Jak nam się udało ustalić, mężczyzna jadąc samochodem zauważył drugiego mężczyznę w samochodzie, który miał za nim jechać i złowrogo gestykulować. Gdy zatrzymał się na parkingu przy ul. Monte Cassino (przyjechał do pobliskiej restauracji na obiad z rodziną), zauważył, że jadący za nim mężczyzna zajechał mu wyjazd z parkingu, wysiadł i gwałtownie podążał w jego kierunku. Idąc obrzucał go różnymi wulgaryzmami i groźbami. Czując zagrożenie, mężczyzna siedzący w samochodzie, wyciągnął "straszaka", uchylił szybę i miał wycelować w agresora licząc, że ten się przestraszy i ucieknie. To jednak nie zrobiło wielkiego wrażenia na agresorze i pomimo wydanych ostrzeżeń i strzałów ostrzegawczych, miał nadal gwałtownie zbliżać się do samochodu.

Wtedy miały paść strzały z pistoletu na gumowe kulki, część z nich trafiła agresora w ramię, szyję i policzek. Postrzelony początkowo przestraszył się i oddalił, po chwili jednak powrócił i zaczął tę sytuację nagrywać telefonem. Patrol policji który przyjechał na miejsce, zatrzymał strzelającego oraz skonfiskował jego broń. Strzelający oddał się w ręce policji nie stawiając żadnego oporu.

Zaginął 28 - letni Krzysztof Bies mieszkaniec Wołkowa, gm. Radowo Małe. Ostatni raz był widziany w sobotę, 15 czerwca około godz. 22.40. Rodzina apeluje o pomoc w poszukiwaniach.

Krzysztof w sobotę, wybrał się samochodem do znajomego z Malińca. Niestety już tam nie dotarł, odnaleziono jego rozbite auto stojące na drodze do Malińca. W samochodzie nie było żadnych dokumentów, ani telefonu. 

Do dzisiaj nie ma z nim kontaktu. W międzyczasie poszukiwania prowadziła policja i straż pożarna, niestety bezskutecznie. Pani Bożena Bies, matka poszukiwanego Krzysztofa, bardzo prosi o pomoc. Być może ktoś wie, co dzieje się z Krzysztofem, być może w międzyczasie Krzysztof z kimś się kontaktował.

Wszelkie informacje można kierować tel. 729 995 551, lub 997, 112.

W czwartek 13 czerwca, w okolicach ul. Monte Cassino w Resku, doszło do niecodziennej sytuacji. Mężczyzna został ostrzelany z wiatrówki i doznał obrażeń ciała.

Jak wynika z naszych ustaleń, jeden z mężczyzn celował i oddał strzały z tzw. wiatrówki do drugiego mężczyzny. Strzały okazały się celne, postrzelony doznał obrażeń w okolicach głowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego który udzielił pomocy poszkodowanemu. Obaj są mieszkańcami Reska.

Czwartkowe zdarzenie potwierdza Arleta Szwacińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie. Na miejscu zdarzenia interweniowała policja, zatrzymała mieszkańca Reska. Tymczasowo został osadzony w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Komendzie Powiatowej Policji Łobzie.

🔴 NAJNOWSZE WIDEO
Wczytywanie...
🎲 LOSOWANE Z ARCHIWUM
Wczytywanie...

Archiwum Resko24

Archiwum
R24 RETRO
Wczytywanie artykułu...

Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗

🔥 -- odsłon
Pisaliśmy o tym w dniu: --.--.----
Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x