Kończy się cierpliwość kierowców, którzy korzystają z parkingu przy ul. Jedności Narodowej w Resku. Wysoki krawężnik to zmora wszystkich zmotoryzowanych - sygnalizują kierowcy.
Wspomniany parking leży w ciągu drogi powiatowej. Niestety nie mamy dobrych wiadomości, jak usłyszeliśmy w rozmowie telefonicznej z Wiesławem Bernackim - dyrektorem ZDP Łobez, wszystkie siły i środki zostały "rzucone" na realizację nowego ronda i przyległych ulic.
- W tym roku na pewno niczego nie będziemy poprawiali na parkingu przy ul. Jedności Narodowej. Skoro przez dziesiątki lat kierowcy wytrzymywali z tym problemem, ten rok ich nie zbawi. Wszystkie środki finansowe zostały przeznaczone na realizację dużej inwestycji drogowej w obrębie ulic Stodólnej, Kołobrzeskiej, Bohaterów Warszawy i budowę ronda. Jeżeli chodzi o wspomniany krawężnik, jego naprawa byłaby nieopłacalna. W przyszłym roku będziemy remontowali całą ul. Jedności Narodowej, wtedy wyremontujemy również ten parking - powiedział Wiesław Bernacki - dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Łobzie.
Do naszej redakcji napływają sygnały dotyczące placu zabaw usytuowanego pomiędzy ul. Zachodnią i al. Wolności. Jak twierdzą Czytelnicy, bezpośrednie sąsiedztwo ruchliwej al. Wolności stwarza poważne zagrożenie.
Kiedyś na al. Wolności był próg spowalniający, właśnie w okolicach placu zabaw. Po remoncie drogi próg nie został już zainstalowany. Plac zabaw który przylega do al. Wolności nie jest odgrodzony od drogi żadnym płotkiem zabezpieczający.
Co prawda rośnie tam żywopłot, ale to akurat w niewielkim stopniu poprawia bezpieczeństwo. Często czytamy w mediach jak niewiele trzeba aby doszło do tragedii.
Poprawiono nawierzchnię objazdu w kierunku Łabunia Wielkiego. Z pomocą też przyszła pogoda, w końcu opady deszczu złagodniały.
To jednak doraźne działania, przejeżdżające samochody szybko niszczą niestabilną, szutrową nawierzchnie. W połączeniu z deszczem sytuacja szybko się komplikuje.
Do czasu wznowienia ruchu na ul. Kołobrzeskiej, wykonawca na pewno będzie musiał jeszcze wielokrotnie naprawiać kłopotliwy objazd.
Taki krajobraz można dzisiaj zaobserwować na terenie tzw. promenady w Resku. Wszystko w oku kamery monitoringu którego nikt nie monitoruje.
Porozrzucane śmieci to zapewne efekt nocnej libacji, jaka miała miejsce przy ul. Młyńskiej w Resku. To miejsce w którym chętnie spacerują mieszkańcy, dzisiaj tzw. promenada nie zachęca do wspólnych rodzinnych rodzinnych spacerów.
Drewniane zadaszenia w których biesiadowali imprezowicze, znajdują się w zasięgu monitoringu miejskiego. I co z tego? Nic, bo przecież w Resku nikt tych zdarzeń nie obserwuje, dopiero po fakcie (o ile monitoring był sprawny) jest szansa na odnalezienie archiwalnych nagrań.
Objazd w kierunku Łabunia Wielkiego, Modlimowa jest w fatalnym stanie. Strugi deszczu rozmywają szutrową nawierzchnię, auta grzęzną w błocie.
- Jeżeli nie przestanie padać, pozostanie nam jazda przez Płoty - narzekają kierowcy.
Trudno się dziwić, od wczoraj praktycznie cały czas leje deszcz. Droga jest nasiąknięta wodą do granic wytrzymałości, po przejeżdżających samochodach pozostają głębokie błotne koleiny. Co kawałek sterczą z drogi duże kawałki gruzu i innych odpadów budowlanych, nawet nie widać po czym przejeżdżamy. Pytaliśmy w Urzędzie Miejskim w Resku, ile czasu jeszcze będziemy musieli korzystać z objazdu. Sekretarz gminy Resko, Danuta Mielcarek niestety nie znała tego terminu.
Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗