RSO ZACHODNIOPOMORSKIE RSO
Pobieranie komunikatów RSO...
--:--

AKTUALNOŚCI

Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa - Opiekuna i Gospodarza Wsi, proszę przyjąć serdeczne podziękowania za trud, wysiłek i konsekwencję w działaniach na rzecz lokalnych społeczności -  tymi słowami przewodnicząca rady Miejskiej Renata Kulik zwróciła się do obecnych na posiedzeniu Rady Miejskiej w Resku sołtysów.

Sołtysi to liderzy polskich wsi. Cechuje ich pracowitość, sumienność i życzliwość, a przede wszystkim otwartość na potrzeby mieszkańców. W dużej mierze od Państwa zaangażowania i pomysłowości zależy to czy dana wieś rozwija się i jak zmienia swoje oblicze.

To sołtys potrafi znakomicie zintegrować mieszkańców i wyzwolić w nich aktywność do działania na rzecz środowiska wiejskiego.

W imieniu władz samorządowych gminy Resko życzę Państwu odwagi i wytrwałości w dalszym realizowaniu planów, a przede wszystkim pozytywnej energii, przyjaznych ludzi w otoczeniu i zadowolenia z pełnienia funkcji społecznej.

W sobotę 11 marca młodzi adepci piłki nożnej AP Mewa Resko wzięli udział w dwóch dużych turniach piłkarskich: „Turniej o Puchar Prezesa Sparty Gryfice” (rocznik 2006-2007) oraz „Turniej Łobez Cup 2017” (rocznik 2008-2009).

W obu turniejach nasze drużyny zaprezentowały najwyższy poziom umiejętności, czego dowodem są miejsca na podium zajęte przez obie drużyny. Drużyna rocznika 2006-2007 zajęła drugie miejsce, przegrywając tylko jeden finałowy mecz ze Spartą Gryfice 0:1. W czasie tego turnieju nasi zawodnicy zdobyli dwie indywidualne nagrody: najlepszym zawodnikiem został Marcel Broniewski, a Oskar Maliński zdobył tytuł króla strzelców, zdobywając 9 goli.

Dzisiaj około godz. 18, na stadionie w Radowie Małym lądował śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Natychmiastowej pomocy potrzebowało 6-letnie dziecko.

Na stadion w Radowie Małym, jeszcze przed lądowaniem śmigłowca skierowano dwa zastępy straży pożarnej do zabezpieczenia prowizorycznego lądowiska na stadionie.

Jako pierwszy pomocy udzielił zespół ratownictwa medycznego z Reska, dziecko miało oparzenia kończyny górnej. Jedyne, sensowne leczenie mogło być kontynuowane tylko w Szczecinie, stąd decyzja o zadysponowaniu śmigłowca. Dzięki temu z pewnością zyskano na czasie, w przypadku oparzeń czas ma szczególne znaczenie.

W turnieju wzięło udział 10 młodzików z sekcji tenisa stołowego oraz dwóch seniorów. Nadrzędnym celem turnieju było krzewienie kultury fizycznej oraz popularyzacja tenisa stołowego wśród dzieci i osób dorosłych.

W turnieju we wszystkich kategoriach wiekowych wystartowało ponad 100 zawodników. Nasi reprezentanci zagrali na miarę swoich możliwości, zdobyli kolejne doświadczenia i uzyskali następujące lokaty:

Karol Mętel – VIII miejsce
Piotr Maczulski – IX miejsce
Marcel Góra – X miejsce
Jędrzej Pluciński – XI Miejsce
Szymon Pluciński – XII miejsce

W ostatnich miesiącach mój tato ciężko chorował, parę razy odwiedził szpital w Resku (bardzo żałował, że go prawie zlikwidowano). Podczas wizyt dużo rozmawialiśmy, a że jestem mieszkanką Reska od 2001r., tutaj wyszłam za mąż i podjęłam pracę w słynnej poniemieckiej czerwonej szkole (obecny budynek szkoły podstawowej), mięliśmy okazję widywać się często w reskim szpitalu. Zapytałam się któregoś razu, jakie to wspomnienia łączą mojego tatę z ziemią łobeską i reską? Wtedy zdradził mi niezwykle istotne fakty ze swojego długiego życia.

„W 1963 r. rozpoczynała swoją działalność Spółdzielnia Mieszkaniowa „ Jutrzenka”, w czasie, kiedy jeszcze pracowałem w cegielni. Przejąłem część obowiązków dyrektora Czesława Pasturczaka, załatwiając sprawy w obu załatwiając sprawy w obu placówkach. Cegielnia w tym czasie realizowała zamówienia m. in. z Warszawy. Filie przedsiębiorstwa mieściły się (oprócz Łobza) także w: Radosławie/k. Nowogardu, Sownie, Barlinku, Wałczu, Trąbkach, Drezdenku. Za wysoką sprzedaż otrzymywaliśmy wysokie nagrody. W cegielni pracowałem od 1953r. do 1965r. Kolejny etap to Łobeskie Zakłady Przemysłu Terenowego, gdzie produkowano łóżka m. in. dla szpitali. Tę fabrykę zmodernizowałem poprzez umieszczenie kotłowni na zewnątrz hali produkcyjnej, na której odbywała się produkcja drutu ocynkowanego. Uznałem za właściwe wprowadzenie wentylacji, podobnie jak w szlifierni i to mi się udało. W planie miałem wybudowanie fabryki sprzętu drutowego, między Łobzem a Świętoborcem – dla przemysłu stoczniowego. Zainteresowani wyrazili zgodę, jednak wzywały mnie inne obowiązki – w 1968r. odszedłem dobrowolnie, przeniosłem się do Wojewódzkiego Zakładu Przemysłu Terenowego – na 2 lata. Przez cały dotychczasowy okres ( 10 lat) pełniłem obowiązki prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Łobzie. Następnie, w 1970r. przeniosłem się do Powiatowej Spółdzielni Pracy, gdzie m. in. modernizowałem Zakłady Metalowe z siedzibą w Węgorzynie.

🔴 NAJNOWSZE WIDEO
Wczytywanie...
🎲 LOSOWANE Z ARCHIWUM
Wczytywanie...

Archiwum Resko24

Archiwum
R24 RETRO
Wczytywanie artykułu...

Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗

🔥 -- odsłon
Pisaliśmy o tym w dniu: --.--.----
Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x