Podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej w Resku radni jednogłośnie podjęli uchwałę o nadaniu tytułu Honorowego Obywatela Gminy Resko Janowi Michalczyszynowi. To prestiżowe wyróżnienie trafiło do człowieka, który przez dziesięciolecia jako nauczyciel wychowania fizycznego, trener i działacz społeczny kształtował sportowe i moralne postawy wielu pokoleń mieszkańców naszego regionu.
Dzisiejszy dzień, 13 lipca 2026 roku, ma dla Reska wymiar szczególny – sesja zbiegła się bowiem z oficjalnym otwarciem nowo wybudowanego Międzypokoleniowego Centrum Aktywności Lokalnej (MCAL). Zwieńczeniem tego historycznego dnia było jednak spotkanie w sali obrad, gdzie w centrum uwagi znalazł się sam Jan Michalczyszyn.
Zachęcamy do obejrzenia naszej krótkiej relacji filmowej z tej wyjątkowej uroczystości:
Sesja, której przewodniczył Jan Czaban, miała niezwykle podniosły charakter. Na sali, obok radnych i zaproszonych gości, obecny był sam bohater uroczystości, przed którym pyszniły się przygotowane przez delegacje bukiety kwiatów. W sesji uczestniczyli również Burmistrz Reska Arkadiusz Czerwiński, sekretarz gminy Karolina Hagno oraz radna powiatowa Renata Kulik. Na widowni zasiedli także przedstawiciele jednostek samorządowych oraz służb mundurowych powiatu łobeskiego, reprezentanci nadleśnictwa i wielu, wielu innych zaproszonych gości. Oficjalne odczytanie projektu uchwały szybko zamieniło się w pełną sukcesów opowieść o historii reskiego sportu.
Wychowawca mistrzów i rekordzistów W oficjalnej laudacji odczytanej przez przewodniczącego Rady Miejskiej przypomniano najważniejsze osiągnięcia sportowe, jakie podopieczni Jana Michalczyszyna zdobywali na przestrzeni lat. Jako wybitny pedagog i trener lekkiej atletyki, pan Jan wielokrotnie doprowadzał reską młodzież do najwyższych laurów na szczeblu wojewódzkim i ogólnopolskim.
Wśród przytoczonych sukcesów wymieniono m.in. awanse do ścisłych finałów Mistrzostw Polski w Czwórboju Lekkoatletycznym, które miały miejsce w Wągrowcu (1982 rok) oraz dwukrotnie w Ostrołęce (1988 i 1993 rok). To właśnie podczas krajowych finałów w 1994 roku jeden z jego uczniów wywalczył dla Reska brązowy medal. Wychowankowie Jana Michalczyszyna seryjnie sięgali po najwyższe stopnie podium na szczeblu wojewódzkim – w tym po pierwsze miejsca w Wojewódzkich Igrzyskach Sportowych w Szczecinie (1992 rok) oraz Wojewódzkich Mistrzostwach Lekkoatletycznych (1994 rok). W kronikach zapisała się także jego podopieczna, która w 1990 roku ustanowiła spektakularny rekord regionu w biegu na 1000 metrów.
Samorządowcy mocno podkreślili również jego wkład w budowanie lokalnej infrastruktury i bazy rekreacyjnej. Jan Michalczyszyn był zaangażowany w tworzenie i funkcjonowanie boiska szkolnego w Resku oraz zimowego lodowiska. Przez całą swoją karierę organizował dla reskiej młodzieży obozy sportowe, spływy kajakowe, rajdy rowerowe oraz zimowe wyjazdy narciarskie. Aktywnie działał też w strukturach regionalnych, pełniąc funkcję członka zarządu Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego.
Co ważne, przewodniczący Jan Czaban wraz z burmistrzem publicznie uzupełnili laudację o niezwykle istotny wątek: wybitny talent plastyczny i artystyczny nowego Honorowego Obywatela. Pan Jan przez dekady tworzył unikalne oprawy graficzne dla szkół i gminy, a jego autorskie dzieła malarskie do dziś zdobią m.in. ściany reskich bloków na osiedlach. Mało kto jednak wie, że w młodości losy pana Jana mogły potoczyć się zupełnie inaczej – początkowo jego marzeniem i celem były bowiem studia na wyższej uczelni artystycznej. Ostatecznie wygrał sport i pedagogika, ale artystyczna pasja towarzyszyła mu przez całe życie.
Jednogłośne „TAK” i bezcenna skromność bohatera Formalne głosowanie nad uchwałą było czystą formalnością i wyrazem pełnego uznania całego samorządu – wszyscy obecni na sali radni (14 głosów) zagłosowali „za”.
Najbardziej wzruszającym momentem uroczystości było jednak wystąpienie samego Jana Michalczyszyna. Nowy Honorowy Obywatel Reska odebrał wyróżnienie z ogromną klasą, ale też z charakterystycznym dla siebie humorem i rozbrajającą skromnością.
– Przewodniczący przekazał mi, ile mam się wypowiadać – zaczął z uśmiechem pan Jan, wywołując radosną reakcję całej sali. – Chciałbym serdecznie podziękować, tak od serca. Nie spodziewałem się tego tytułu. Kiedy przez dwa ostatnie tygodnie wiedziałem już, że jestem typowany do tego wyróżnienia, całkiem zmieniły mi się te dni. Inaczej zasypiałem, inaczej wstawałem... Ciągle myślałem, co ja tam narozrabiałem? Przecież ja tylko normalnie pracowałem.
Wszystko zaczęło się w 1957 roku W swoim przemówieniu pan Jan zabrał obecnych w sentymentalną podróż do początków swojej drogi w Resku. Wspomniał, że trafił tutaj w 1957 roku jako uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej, przeprowadzając się z małej miejscowości Przyborze pod Łobzem. Przeprowadzka była związana z nakazem pracy jego ojca, który został wówczas przewodniczącym tutejszej rady.
Nowy Honorowy Obywatel z wielkim szacunkiem i wdzięcznością wspominał swoich dawnych mentorów ze słynnej reskiej „czerwonej szkoły”, którzy ukształtowali w nim miłość do sportu i zawodu nauczyciela. Jako swoje największe autorytety wymienił małżeństwo legendarnych pedagogów: Teresę Bajerowicz, którą nazwał swoim „guru” od lekkiej atletyki, oraz Wojciecha Bajerowicza – polonistę i byłego zawodnika drugoligowej drużyny piłki ręcznej z Reska, który uczył młodzież gry w popularnego „szczypiorniaka”.
Wspomniał również czasy licealne i trenera Jacka Sękowskiego, byłego zawodnika Wisły Kraków, który przybył do Reska z Krakowa i założył tu sekcję koszykówki, zarażając całe jego pokolenie miłością do gry. Reska drużyna z powodzeniem rywalizowała wtedy o czołowe lokaty w regionie z takimi zespołami jak Pogoń Szczecin, Spójnia Stargard czy Sparta Gryfice.
Pan Jan przywołał też barwne wspomnienia z blisko 40 lat organizacji spływów i rajdów, których celem było pokazywanie młodzieży piękna Pomorza i Wielkopolski wzdłuż rzek takich jak Rega czy Ina. Na koniec, wywołując salwy śmiechu na sali, wspominał dawne obozy sportowe i moment, w którym wdzięczna młodzież kupiła mu w prezencie... buty filcowe. – Byłem z nich tak zadowolony, bo po tych wszystkich trudach, brodzeniu w wodzie i rajdach pomyślałem: teraz wreszcie mogę w nich spokojnie poleżeć – żartował.
Sportowe tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie Wyjątkowy wymiar miała obecność najbliższych pana Jana. Na sali zasiedli przyjaciele, mieszkańcy Reska oraz najbliższa rodzina. Na widowni obecne były dwie siostry nowego Honorowego Obywatela – Helena Pich oraz Bożena Wawrzyniak, która przybyła na uroczystość wraz z rodziną. Wśród bliskich nie mogło zabraknąć również syna, Rafała Michalczyszyna, oraz córki, Justyny Grankowskiej. Pani Justyna na co dzień kontynuuje pasję ojca jako nauczycielka wychowania fizycznego w Zespole Szkół w Resku, a na sesji pojawiła się wraz z mężem oraz synem, Antonim Grankowskim.
Obecność młodego Antka stała się pięknym, żywym symbolem ciągłości sportowych tradycji w tej rodzinie. Antoni Grankowski to niezwykle utalentowany lekkoatleta młodego pokolenia z UKS Resko, o którego wielkich sukcesach wielokrotnie informowaliśmy na łamach naszego portalu. Przypomnijmy, że tylko w samym 2026 roku Antoni zdominował zawody w swojej kategorii wiekowej, zdobywając m.in. podwójne złoto w Szczecinku, a w czerwcu tego roku wywalczył brązowy medal w skoku wzwyż podczas ogólnopolskiego finału Mistrzostw Polski – Czwartków Lekkoatletycznych w Łodzi. Oglądanie sukcesów wnuka, który idzie w ślady legendarnego dziadka, to bez wątpienia najlepsza nagroda dla wieloletniego trenera.
Uroczystość zakończyła się długimi gratulacjami od władz gminy, radnych i mieszkańców. Tytuł Honorowego Obywatela trafił w ręce człowieka, którego życiorys bezsprzecznie stał się częścią najpiękniejszej historii Reska.
https://www.resko24.pl/aktualnie/4650-jan-michalczyszyn-honorowym-obywatelem-gminy-resko-wyjatkowa-i-wzruszajaca-sesja-rady-miejskiej.html#sigProIde27d16feae
Resko24.pl
