Żeby zapobiegać kolejnym rozprzestrzenianiem się koronawirusa wprowadzamy dzisiaj stan epidemii – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał premier, stan epidemii daje nowe prerogatywy i nakłada nowe obowiązki na rząd.
- Wprowadzamy stan epidemii, który daje nowe prerogatywy i nakłada na nas nowe obowiązki - poinformował w piątek premier Mateusz Morawiecki. W związku z tym - dodał - zapadła decyzja o przedłużeniu zamknięcia wszystkich placówek oświatowych i szkół wyższych do świąt Wielkanocy. Wcześniej wszystkie placówki oświatowe w kraju miały być zamknięte do 25 marca.
Morawiecki przekazał też, że zostaną zaostrzone kary za złamanie kwarantanny. Grzywna wzrośnie z pięciu tysięcy złotych do 30 tysięcy złotych. Wprowadzone będą też "dodatkowe mechanizmy śledzenia tego, czy ludzie przebywają pod adresem, który zadeklarowali".
Nadzwyczajne środki wprowadzone w celu spowolnienia rozprzestrzeniania się koronowirusa SARS-CoV-2, zwłaszcza zalecenie maksymalnej izolacji społecznej („zostań w domu"), sprawiły między innymi, że znacznie więcej Polaków odwiedza lasy. Leśnicy apelują, by nie tworzyć przy okazji wypraw do lasu skupisk ludzi, które mogą stanowić zagrożenie epidemiologiczne. Dla własnego i innych bezpieczeństwa wybierajcie większe kompleksy leśne, unikajcie najpopularniejszych turystycznie miejsc, odkrywajcie nowe miejsca, odwiedzajcie las raczej w dni powszechnie, rano albo wieczorem.
Ze względów bezpieczeństwa obecnie niedostępne są zamknięte obiekty Lasów Państwowych, takie jak ośrodki edukacyjne. Odwołaliśmy też wszelkie zajęcia, warsztaty, zielone szkoły czy wycieczki. Lasy w naszym zarządzie pozostają natomiast otwarte dla każdego. Nie dziwi nas, że w ostatnich dniach cieszą się zwiększonym zainteresowaniem.
Leśne spacery pozwalają odetchnąć po długim siedzeniu w domu, utrzymać kondycję i budować odporność, rozładować duży stres związany z koronawirusem i zmianami, jakie wniósł w nasze życie. Takie wyprawy musimy jednak planować z głową, podchodząc do nich inaczej niż kiedyś. „Jeśli chcecie zapewnić dzieciom porcję świeżego powietrza, pójdźcie do lasu.
Spacerujcie, ale tam, gdzie nie ma ludzi!” – zaleca Główny Inspektorat Sanitarny. To samo radzą epidemiolodzy i inni lekarze.
Pracownicy służby zdrowia oraz wszystkich służb ratowniczych w całym kraju apelują pod hasłami „Nie kłam medyka” oraz "Nie kłam Ratownikom" . Chodzi o to, by nie zatajać informacji na temat pobytów za granicą czy ryzykownych kontaktów z osobami zakażonymi koronawirusem.
Do akcji włączyli się również zachodniopomorscy ratownicy medyczni. Wiemy, że mimo apeli cały czas zdarzają się przypadki, że pacjenci nie mówią prawdy. Konsekwencje takich zachowań mogą być naprawdę tragiczne, dlatego apelujemy "nie kłam medyka". Szczere odpowiedzi na pytania dyspozytora i personelu medycznego mają kluczowe znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa ratowników, ale i całego społeczeństwa. Zatajanie informacji powoduje, że załoga pogotowia, zastęp straży pożarnej lub patrol policji "ląduje" na przymusowej kwarantannie, a to oznacza, że w tym czasie już nie mogą pomagać innym.
- Niestety wielu pacjentów w ostatnim czasie zachowuje się skrajnie nieodpowiedzialnie i nie informuje służb medycznych o potencjalnej możliwości zakażenia koronawirusem. Z tego powodu wielu medyków w Polsce musiało poddać się przymusowej kwarantannie, co skutkuje tym, że nie mogą pracować i udzielać pomocy osobom potrzebującym – poinformowała PAP rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Targaszewska. Dodała, że takie sytuacje zdarzały się także na terenie województwa zachodniopomorskiego.
Przedszkole im. Kubusia Puchatka, Centrum Kultury czy park miejski w Resku, ale także świetlice wiejskie w Siwkowicach i Mołstowie oraz boisko szkolne w Starogardzie – takie inwestycje uwzględnia gminny plan rewitalizacji przestrzeni publicznych w latach 2020-2022. Zmiany będą możliwe dzięki sporemu zastrzykowi eurofunduszy Regionalnego Programu Operacyjnego. Porozumienie przyznające unijną pomoc parafowała w środę, 18 marca 2020 roku członek Zarządu Województwa Anna Bańkowska. Dokumenty przesłane zostały do podpisu do Gminy Resko.
Przedsięwzięcia ujęto w ramach trzech projektów. Dwa przeprowadzi samorząd gminy Resko, jeden reskie Centrum Kultury. Wszystkie kosztować będą 12,5 mln zł. Urząd Marszałkowski – do prac zaplanowanych w najbliższych trzech latach – dołoży ponad 9 mln zł. To unijne środki pochodzące z Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020.
– Po środki unijne na przywracanie przestrzeniom publicznym dawnego blasku sięgnęło wiele zachodniopomorskich samorządów. Niektóre zaplanowały po kilka przedsięwzięć. To pokazuje wielką potrzebę inwestycji w tym zakresie, dlatego cieszy fakt, że udało się wykorzystać na ten cel fundusze europejskie – mówi członek Zarządu Województwa Anna Bańkowska.
Do naszej redakcyjnej skrzynki napływają zapytania: "Witam, może napisalibyście kilka słów o tym, że zwierzęta nie chorują na koronawirusa - tak dla świadomości ludzi i aby uspokoić co niektórych?" Jak faktycznie wygląda zachorowalność wśród zwierząt i czy wiążą się z tym jakieś zagrożenia?
Niestety zdarza się, że ludzie pozbywają się zwierząt, bo boją się koronawirusa. WHO przypomina: Nie ma dowodów, że zwierzęta domowe mogą zostać zarażone! W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej informacji o tym, że ludzie porzucają swoje zwierzęta ze strachu przed koronawirusem.
Pani Paulina Harkot, rozwiała nasze wątpliwości.
Koronawirusy to grupa wirusów, z których wyodrębnia się kilka rodzajów. Nosicielami poszczególnych rodzajów mogą być różne gatunku ssaków lub ptaków.
Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗