Dziś (23 stycznia) po godz. 18, w Święciechowie doszło do pożaru. Jak wynikało z pierwszych informacji, pożarem miały być objęte zabudowania na terenie tartaku.
W związku z tak wysokim zagrożeniem pożarowym, do działań ratowniczo - gaśniczych skierowano, aż 6 zastępów Straży Pożarnej. Po dotarciu pierwszych jednostek, okazało się, że płonie ciągnik.
Niezwłocznie podjęto działania gaśnicze, aby nie doszło do rozprzestrzenienia się ognia na zabudowania gospodarcze tartaku. Ciągnik spłonął doszczętnie.
Dziś przypada Dzień Babci, a jutro (22 stycznia) obchodzimy Dzień Dziadka.
Jest to doskonała okazja, by podziękować dziadkom za czas poświęcony wnukom, wspólną zabawę, przekazaną wiedzę, a także za troskę, opiekę, a przede wszystkim za ich obecność. Warto też się spotkać i zapewnić dziadków, że są kochani i potrzebni.
Najczęściej w te dni najmłodsi zapraszają dziadków na okolicznościowe przedstawienia w przedszkolach i szkołach, składają życzenia, wręczają laurki, kwiaty i drobne upominki. Dzień Babci i Dzień Dziadka to często pretekst, by powspominać ze starszymi wnukami dawne lata, pooglądać zdjęcia i spędzić razem czas.
W ostatnich dniach towarzyszą nam huraganowe wiatry i ekstremalnie zmienna pogoda. Właśnie takich warunków nie wytrzymał tzw. "okrąglak" w Starogardzie.
Wspomniany obiekt znajduje się na byłych terenach PGR, ale jego historia jest najprawdopodobniej dużo bardziej odległa i ciekawa. Wszystko wskazuje na to, że właśnie zawalił się zabytkowy magazyn, który w czasach prosperity Państwowych Gospodarstw Rolnych, był wykorzystywany jako magazyn zbożowy, a później jako park maszyn. Ostatecznie stał w zapomnieniu, jak wiele budynków które pozostały po dawnych PGR.
Dziś niestety otrzymaliśmy informację, że "okrąglak" nie wytrzymał naporu wiatru i się zawalił.
Niestety mamy bardzo mało informacji o tym magazynie, ale jak nam się udało ustalić, lata wstecz, pewna niemiecka fundacja nawet wyremontowała dach na tym obiekcie, aby uchronić go przed zniszczeniem. Jest bardzo prawdopodobne, że ten obiekt sięga czasów rodu Borków, którzy jak wiadomo są bardzo mocno wpisani w historię tych terenów. Konstrukcja budynku, mogłaby wskazywać, że został on wybudowany właśnie za czasów rodu Borków.
Jeżeli ktoś z Państwa zna historię "okrąglaka", zachęcamy do kontaktu z naszą redakcją.
Wczorajsze alerty RCB, niestety sprawdziły się. Niszczycielska siła wiatru, daje znać o sobie w całym regionie.
Od godzin porannych Straż Pożarna interweniuje na terenie całego powiatu łobeskiego. W sąsiednich powiatach wcale nie jest lepiej, tam również silne podmuchy wiatru, generują podobne zdarzenia. Standardowo są to głównie interwencje związane z powalonymi drzewami i konarami drzew, często zalegającymi na drogach, poboczach, lub na liniach energetycznych. Momentami, mamy przerwy w dostawie prądu.
Chociażby OSP Resko właściwie nie powraca do remizy, tylko realizuje kolejne zgłoszenia przekazywane przez dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania PSP w Łobzie. Na terenie gminy Resko, strażacy interweniowali m.in. na drodze do Komorowa, w okolicach Łabunia Wielkiego, Łosośnicy, Starogardu, Lubienia Dolnego, czy Świekotek.
Styczeń nie jest miesiącem, w którym planuje się wiele wypraw kajakowych. Jak udowodnił nam mieszkaniec Reska, również w tym okresie można korzystać z naszych lokalnych dobrodziejstw.
Pan Tomasz z Reska, właśnie w styczniu postanowił zorganizować taką formę czynnego wypoczynku. Najprawdopodobniej był to bardzo dobry pomysł, bo nie zakończyło się tylko na jednej wyprawie.
Warto przypomnieć, że Rega jest rzeką dziko płynącą swoim naturalnym korytem, zachwyca swą tajemniczością, ale również urzeka malowniczymi zakolami, stwarzając wyśmienite warunki kajakarzom. Szlak rzeki Regi należy do najpiękniejszych szlaków kajakowych w Polsce i stanowi dużą wartość pod względem krajoznawczo - przyrodniczym. Mało kto wie, że licząca 178 km Rega, jest trzecią pod względem długości z pośród polskich rzek, bezpośrednio wpadająca do Bałtyku. Rzeka bierze swój początek w lasach leżących na północ od wsi Resko Stare i Nowe, a uchodzi do morza w malowniczym Mrzeżynie.
Wyprawa naszych lokalnych miłośników kajakarstwa rozpoczęła się w Resku, a zakończyła w Żerzynie tuż przed elektrownią wodną. Wspomniany odcinek mierzy 7 kilometrów i przebiega głównie w terenie leśnym. Dzięki temu na trasie spotkamy kilka przeszkód w postaci drzew leżących w nurcie rzeki. Jednak pokonanie większości z nich nie stanowi dużej trudności, a właściwie jest pewnego rodzaju urozmaiceniem trasy. W sumie przepłynięcie tego odcinka zajmuje około 2 - 3 godzin.
Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗