Zabytkowy, neogotycki witraż zdobiący centralną część prezbiterium sanktuarium pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Resku przeszedł gruntowną renowację. Po pracach konserwatorskich dzieło wróciło na swoje miejsce za ołtarzem głównym. Przy okazji oczyszczania szkieł konserwatorzy natrafili na niezwykłą niespodziankę z przeszłości – ukryty napis wyryty diamentowym rysikiem przez XIX-wiecznego twórcę.
Apokaliptyczny Baranek i kunszt niemieckich mistrzów
Jak podają źródła historyczne (m.in. monografia wydana z okazji koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Reskiej), neogotyckie witraże w reskim kościele powstały w wytwórni niemieckiej w czwartej ćwierci XIX wieku, a ostatnie prace przy nich datowane są na 1903 rok. Ich powstanie zbiegło się w czasie z wielką regotyzacją kościoła przeprowadzoną w latach 90. XIX wieku, gdy gwieździste sklepienie prezbiterium ozdobiono polnymi motywami roślinnymi.
W świątyni znajduje się łącznie jedenaście witraży, z czego trzy najbardziej okazałe zdobią prezbiterium. Co ciekawe, witraże boczne są o 60 centymetrów wyższe od centralnego, jednak to właśnie ten główny otrzymał najbogatszą oprawę i program ikonograficzny. W jego sercu znajduje się Chrystus pod postacią Baranka Bożego, spoczywający na mistycznej Księdze z Siedmioma Pieczęciami z biblijnej Apokalipsy, dzierżący białą chorągiew rezurekcyjną z czerwonym krzyżem w otoczeniu liści winorośli.
Diamentowa sygnatura ukryta w cieniu
Podczas prowadzonych prac renowacyjnych specjaliści dokonali fascynującego odkrycia. W partii cieniowania wełny Baranka dostrzeżono delikatny, wydrapany diamentem napis: „Alleluja!” oraz inicjały artysty.
Napis ten przez blisko półtora wieku pozostawał w ukryciu – z poziomu kościelnych ławek był zupełnie niewidoczny. Nie był oficjalną dedykacją, lecz osobistym, pełnym pokory gestem dawnego twórcy, który po ukończeniu trudnego dzieła pozostawił na szkle ciche dziękczynienie.
W kontekście skomplikowanej historii Reska – w której pożary oraz powojenne zawieruchy bezpowrotnie zniszczyły większość archiwaliów i zapisków parafialnych – każdy taki autentyczny ślad przeszłości ma dla regionalistów wyjątkową wartość.
Precyzyjny montaż za ołtarzem
Zadania renowacji tego cennego zabytku podjęła się wyspecjalizowana pracownia witraży z Koszalina. Konserwatorzy nie tylko oczyścili historyczne szkła (białe, barwione i malowane) oraz wzmocnili ołowiane profile, ale musieli zmierzyć się z wymagającym montażem na rusztowaniach wzniesionych tuż za neogotyckim ołtarzem głównym.
Dzięki ich pracy odnowiony witraż znów filtruje promienie słońca, wypełniając reskie prezbiterium pełną paletą barw – dokładnie tak, jak zaplanował to XIX-wieczny mistrz, który ponad sto lat temu wyrył na nim swoje „Alleluja!”.
https://www.resko24.pl/aktualnosci/4689-tajemnica-sprzed-ponad-wieku-w-prezbiterium-glowny-witraz-powrocil-do-kosciola-w-resku-z-niezwyklym-odkryciem-foto.html#sigProIdcae611c585
Resko24.pl
