AKTUALNOŚCI

Rys Lososnica 01Prosimy kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na trasie Resko – Łosośnica oraz na drodze brukowej prowadzącej przez las do Mołdawina.

Dzięki czujności i zaalarmowaniu przez jednego z kierowców, leśniczemu leśnictwa Łosośnica udało się sfilmować nocą parę rysi, które odnalazły się po długich samotnych wędrówkach w lasach Nadleśnictwa Resko.

Na nagraniu rysie pokazały się z tej łagodnej, wręcz leniwej strony nie bardzo bojąc się obiektywu i człowieka. Jeden z nich leżąc na drodze nie za bardzo chciał ustąpić jadącemu pojazdowi.

Pomimo takich bliskich spotkań nie należy zapominać, że to dzikie i drapieżne zwierzęta! Zachowajmy więc rozsądek podczas ich fotografowania.

Teraz rysie marcują. Poza okresem godowym rysie prowadzą samotniczy tryb życia. Polują przede wszystkim w nocy, dzień zaś spędzają głównie na wypoczywaniu w kryjówce. W trakcie poszukiwania jedzenia przemierzają wiele kilometrów w czasie jednej nocy. Rysie zajmują bardzo rozległe terytoria, o które konkurują zarówno samice, jak i samce.

3 marca to dzień szczególny w kalendarzu dla historii Reska, bo właśnie tego dnia zakończyły się działania wojenne na Ziemi Reskiej.

Tak wspominają te dni pierwsi osadnicy:
„3 marca 1945 r. było mroźno. Kiedy weszli polscy żołnierze 3 pułku ułanów 1 Armii Wojska Polskiego, miasto było puste. Kilka godzin wcześniej ewakuowano niemiecką ludność cywilną i rannych ze szpitala. Wojsko polskie podążyło w kierunku Gryfic. Natomiast później do Reska dotarli żołnierze Armii Czerwonej. Miasto przejęto bez rozlewu krwi.

W kwietniu 1945 r. zaczęli przybywać pierwsi osadnicy. Przyjechały rodziny z Tarnopola, Wilna, Lidy, Warszawy, Lubucza, Nałęczowa, okolic Wrześni. Z każdym dniem zwiększała się liczba ludności polskiej. W maju można było kupić chleb w piekarni uruchomionej przez pana Olasza, przy ulicy Żukowa – dziś Długa. Powstawał pierwszy sklep państwa Wypyszewskich, później uruchomiono tartak, Zakład Maszyn Rolniczych, żołnierze zaczęli obsiewać pola i zbierać to co wcześniej już posiali Niemcy. Organizowano również administrację, życie kulturalne. We wrześniu dzieci osadników poszły do szkoły, którą utworzyła pani Jędrzejewska. W mieście były ruiny, zgliszcza. Zaczęto porządkować miejscowość.

W sobotę na terenie gminy Dobra, zatrzymano do kontroli drogowej mężczyznę kierującego pojazdem mechanicznym typu kosiarka. Jak się później okazało, był pod wpływem po alkoholu.

Sobotnie popołudnie nie było przyjazne dla 54 latka z gminy Dobra, który nieodpowiedzialnie wsiadł „za kierownicę” pojazdu mechanicznego typu kosiarka wraz z przyczepką zadołowaną drewnem. Podróż mężczyźnie drogą publiczną uniemożliwili policjanci, którzy dokonali jego zatrzymania do kontroli drogowej.

W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że kierujący ma ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna za jazdę w stanie nietrzeźwości będzie odpowiadał teraz przed łobeskim sądem.

Za nami kolejny weekend pod znakiem wielkich sportowych emocji. W sobotę 27.02.2021r. dwóch zawodników LKS Mewa Resko: Marcel Góra oraz Szymon Dziewiór wzięli udział w Tenisowym Turnieju z okazji 76 rocznicy zdobycia Szczecinka.

Do Szczecinka zjechali zawodnicy z całej Polski m.in. z takich miejscowości jak: Poznań, Bydgoszcz, Koszalin, Gorzów, Police, Szczecin, Złocieniec, Resko, Miastko, Czarne, Człuchów, Czaplinek, Komorniki, Okonek, Dębno, Świdwin, Międzyzdroje, Chojnice i Świnoujście. Zawody rozegrano w hali Szkoły Podstawowej nr 4. Turniej był mocno obsadzony, ponieważ we wszystkich kategoriach wystartowało ponad 100 zawodników. Nasi reprezentanci pokazali bardzo dobrą grę – w kategorii Junior Marcel Góra zdobył brązowy medal, a Szymon Dziewiór zajął XI miejsce.

Dnia 28.02.2021r. w Stępnicy odbył się turniej TOP 12, w którym udział wzięli najlepsi młodzicy i kadeci z województwa zachodniopomorskiego. Celem turnieju było przede wszystkim rozegranie jak największej ilości pojedynków z przeciwnikami o podobnym poziomie gry, aby sprawdzić, jak w przerwie od rozgrywek zawodnicy z całego województwa przepracowali czas na treningach i w jakiej są dyspozycji. Turniej został rozegrany systemem grupowym każdy z każdym.

Stop Pozarom 01Wraz z nadejściem wiosny wzrasta zagrożenie pożarami. Na taką sytuację składa się kilka czynników. Wiosenne promienie słońca ogrzewają otoczenie podwyższając temperaturę powietrza, która sprzyja zapłonowi oraz rozwijaniu się pożaru. Kolejny, to występowanie po czasie zimowego spoczynku dużej ilości suchej roślinności oraz materii organicznej zgromadzonej na powierzchni gleby, stanowiące łatwopalny materiał.

Pożar lasu charakteryzuje się zazwyczaj trudnymi warunkami terenowymi, które mogą uniemożliwiać dotarcie wozów gaśniczych do całej linii ognia rozprzestrzeniającego się w różnych kierunkach i z różną intensywnością. Co więcej, ograniczone możliwości pozyskiwania wody na terenach leśnych zmuszają strażaków do stosowania wszystkich dostępnych narzędzi oraz maszyn, które mogą przyczynić się do opóźnienia rozwoju pożaru czy też jego szybszego ugaszenia.

Sprzęt podręczny jest przeznaczony do usuwania zagrożeń w zarodku. Stosowany podczas gaszenia zarośli, upraw rolniczych i mało intensywnych pożarów leśnych pokrywy gleby. Dobrze sprawdza się również do dogaszania i dozowania pożarzysk.

Sprzęt podręczny do gaszenia pożaru można podzielić na następujące grupy:

- hydronetki, wiadra, konewki i gaśnice wodno-pianowe, przeznaczone do gaszenia poprzez wykorzystanie wody,
- tłumice i gałęzie, służące czasowemu przerywaniu płomieniowego procesu palenia,
- łopaty i szufle, zatrzymujące strefy spalania glebą mineralną,
- motyki, grabie, siekiery i piły sprawdzające się podczas wykonywania przerw poprzez usunięcie materiałów palnych.

Lekkomyślne zachowania, prowadzą do tragicznych w skutkach pożarów lasów.

Na dziś zaplanowano uroczystość, związaną z Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W Resku upamiętniono bohatera ppor. Wiktora Sumińskiego ps. Kropidło, który był członkiem grupy "Rybitwa".

Niedzielna uroczystość w hołdzie "Żołnierzom Wyklętym" rozpoczęła się mszą świętą w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Resku. Zaraz po mszy, na cmentarzu w Resku odsłonięto tablicę pamiątkową z życiorysem ppor. Sumińskiego.

W uroczystości uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, wojska, stowarzyszeń pielęgnujących pamięć o "Żołnierzach Wyklętych" oraz rodzina pana Wiktora. Naszego Bohatera wspominali  m.in. Zbigniew Bogucki - wojewoda zachodniopomorski, Arkadiusz Czerwiński - burmistrz Reska, Paweł Skubisz - dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie, Janusz Piskorowski - siostrzeniec ppor. Sumińskiego.

Dalsza część uroczystości odbyła się w kwaterze wojskowej cmentarza w Resku. Delegacje oddały hołd składając wieńce na grobie ppor. Sumińskiego. Całość uroczystości odbyła się w asyście wojskowej.

Tablica pamiątkowa powstała dzięki zaangażowaniu Fundacji "Pokolenie Walecznych" oraz wszystkim którzy przekazywali rzeczy na licytację, oraz wspierali zbiórkę środków. W tym miejscu, należy jeszcze zaakcentować rolę por. Piotra Maletki z 12 Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie. Za życia opiekował się i wspierał Pana Wiktora, o czym informowaliśmy na łamach naszego portalu: http://resko24.pl/aktualnosci/1297-urodziny-bohatera-pan-wiktor-suminski-swietowal-w-resku-foto.html.

W tamtym czasie przygotowaliśmy drobny upominek dla tak wspaniałej osoby. Jesteśmy bardzo dumni, że w naszej gminie mieszkał ppor. Wiktor Sumiński "Kropidło" i zawsze będziemy o tym pamiętali.


Wiktor Sumiński pseudonim „Kropidło”
1921 - 2018

Żołnierze Wyklęci - choć próbowano wymazać Ich z kart historii i sprawić byśmy nigdy o Nich nie usłyszeli to teraz Oni mają głos, a naszym obowiązkiem jest go słuchać i uczyć się, jak, nie bez wyrzeczeń, ale bezinteresownie kochać Ojczyznę. Polska i jej bohaterzy zasługują na nasz szacunek, pamięć i konieczność przekazywania tych wartości następnym pokoleniom. W Gminie Resko mieszkał Bohater- Wiktor Sumiński.

Wiktor Sumiński pseudonim „Kropidło”. Członek ZWZ - AK, a następnie oddziału ROAK w latach 1945-1947, w dawnym powiecie gostynińskim. Urodził się 28 lipca 1921r. w Koszelówce koło Gąbina (obecnie
pow. płocki). Uczestniczył w kilkudziesięciu akcjach zbrojnych, wymierzonych w komunistyczny aparat represji. 11 stycznia 1947 roku, podczas próby odbicia uwięzionych kolegów z aresztu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gostyninie, Wiktor Sumiński został aresztowany. Po kilkumiesięcznym śledztwie Wiktor Sumiński został skazany 1 września 1947r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie (posiedzenie wyjazdowe odbyło się w Płocku) m.in. na karę śmierci, pozbawienie praw publicznych i praw  honorowych oraz utratę mienia na rzecz Skarbu Państwa za m.in. należność do nielegalnej organizacji ROAK mającej na celu obalenie ustroju. Po zastosowaniu Ustawy z dnia 22 lutego 1947r. o amnestii, karę śmierci zamieniono na 15 lat więzienia. Centralne Więzienie w Sieradzu postanowieniem z dnia 5 maja 1956 r. po zastosowaniu Ustawy z dnia 27 kwietnia 1956r. o amnestii złagodziło wyrok do 10 lat. "Kropidło" przebywał w izolacji od 11 stycznia 1947r. do 11 stycznia 1957 r.

W zaświadczeniu wydanym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie z dnia 13 sierpnia 1991 r. czytamy, że Wiktor Sumiński przebywał w więzieniu za działalność polityczną związaną z walką o suwerenność i niepodległość. Wolność odzyskał w styczniu 1957r. i wrócił w rodzinne strony, jednak nie miał do czego. Nawiązał kontakt z kolegą „spod celi”, Adamem Borzobohatym. Ten był inżynierem i pracował w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym w Barzkowicach. Zaproponował Sumińskiemu pracę na Pomorzu i zachęcał do przyjazdu.

Sumiński przyjechał i znalazł zatrudnienie najpierw w Barzkowicach, a potem, jako magazynier, w Stacji Oceny Odmian w Prusimiu (Gmina Resko, wieś granicząca z miastem Resko), gdzie Adam Borzobohaty został dyrektorem. Tutaj właśnie poznał Zytę, swoją przyszłą żonę i osiedlił się na stałe. Działania Wiktora Sumińskiego po wielu latach zostały przez sąd uznane za walkę o niepodległość, a wyrok skazujący został uznany za nieważny.

Poniżej relacja z dzisiejszych uroczystości w Resku:

View the embedded image gallery online at:
http://www.resko24.pl/aktualnosci.html#sigProId8bdb1e07d1

Relacja filmowa Resko24.pl:

Resko24.pl

 

Policjanci zatrzymali kolejnych nieodpowiedzialnych kierowców, którzy zdecydowali się kierować mimo wcześniej wypitego alkoholu. Jeden z kierowców, dodatkowo nie posiadał aktualnych badań technicznych pojazdu.

W niedzielną noc 21 lutego, Policjanci z Reska zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę samochodu osobowego. Autem kierował mężczyzna narodowości ukraińskiej. Mężczyzna zwrócił uwagę funkcjonariuszy swoim zachowaniem na drodze, gdyż wybrał się w podróż pod prąd na ul. Bohaterów Warszawy. Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna wcześniej spożywał alkohol, nie miał też aktualnych badań technicznych pojazdu. Kierowca w czasie badania wydmuchał prawie 2 promile. Policjanci uniemożliwili dalszą jazdę kierowcy.

W poniedziałek 22 lutego, patrol policji na ul. Prusa w Resku zatrzymał kolejnego kierowcę, który kierował samochodem osobowym będąc w stanie nietrzeźwości. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Był to 51 - letni mieszkaniec powiatu stargardzkiego - poinformowała nas podkom. Arleta Szwacińska - Zastępca Naczelnika Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Łobzie.

ap mewa nabor2Jeżeli Twoje dziecko interesuje się futbolem i rozpiera je energia, to najlepszym wyjściem jest zapisanie pociechy na zajęcia piłkarskie.

 

Takie właśnie zajęcia ogólnorozwojowe ukierunkowane przede wszystkim na ruch i zabawę prowadzi nasza Akademia.

Zapraszamy na pierwszy trening, ktòry odbędzie się 4 marca o godzinie 17.30 na boisku 'Orlik' przy Szkole Podstawowej.

Kajakarz Aleksander Doba w Resku 04Nie żyje Aleksander Doba, polski kajakarz i podróżnik. Miał 74 lata .W 2014 roku gościł w naszym Gimnazjum, zawsze chętnie opowiadał o swojej pasji i osiągnięciach. Tak też właśnie było w czasie jego wizyty w Resku.

O jego śmierci poinformowała rodzina

"Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika, zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro. Spełniając swoje marzenia. Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki" - napisano w komunikacie na oficjalnym profilu Aleksandra Doby na Facebooku.

Wielki podróżnik

Aleksander Doba był polskim kajakarzem i podróżnikiem. W 2015 roku został wybrany w głosowaniu National Geographic "Podróżnikiem Roku" na świecie. Jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile swoich mięśni.

Ponadto na obszernej liście jego wyczynów można znaleźć także opłynięcie Morza Bałtyckiego, Bajkału, przepłynięcie wzdłuż całego polskiego wybrzeża od Polic do Elbląga, jak również przepłynięcie kraju po przekątnej od Przemyśla do Świnoujścia.

W 2015 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a trzy lata później otrzymał również Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości (2018).

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x