RSO ZACHODNIOPOMORSKIE RSO
Pobieranie komunikatów RSO...
--:--

AKTUALNOŚCI

Jesień to piękna pora roku, kiedy to zmienia się przyroda, jest kolorowo, a zwierzęta przygotowują się do nadchodzącej zimy. Dlatego, też przedszkolaki z Punktu Przedszkolnego przy Szkole Podstawowej im. Ireny Sendlerowej w Starogardzie postanowiły poobserwować złotą polską jesień w lesie.

W ramach współpracy zarówno z rodzicami, jak i Nadleśnictwem Resko, w piątek 27 października, wybrały się na wycieczkę do Leśnictwa Orzeszkowo.
Na miejscu miło powitała nas Leśniczy Pani Mirosława Wojnicz, Podleśniczy Pan Dariusz Waszyński, Pan Andrzej Gradus oraz Państwo Dorota I Grzegorz Matławscy , dzięki którym nasza wycieczka mogła się odbyć. W Orzeszkowie okazało się, że „Pani Jesień” już do lasu zawitała. Dzieci rozpoznawały poszczególne gatunki drzew, obserwowały naturalne środowisko roślin, zwierząt oraz zmiany zachodzące w lesie podczas jesieni.

Była to dobra okazja do rozbudzenia zainteresowań otaczającą przyrodą i poszukiwania oznak jesieni. Po części dydaktycznej przyszła pora na przygotowaną niespodziankę - ognisko i pieczenie kiełbasek. Wszyscy ze smakiem zajadali pieczoną kiełbaskę, a po tym pyszny deser ciasto z leśnymi jagodami. Uśmiechy nie znikały dzieciom z twarzy. W radosnych nastrojach, pełni wrażeń wróciliśmy do przedszkola.

Dzieci i pracownicy Punktu Przedszkolnego przy Szkole Podstawowej im. Ireny Sendlerowej w Starogardzie mają wielkie serce dla zwierząt.

Placówka wzięła udział, jak co roku, w akcji charytatywnej zbierania karmy organizowanej przez Urząd Gminy Resko. Zbiórka ta ma na celu uwrażliwić dzieci na potrzeby zwierząt, uczyć je odpowiedzialnej postawy wobec nich oraz nietolerancji wobec okrucieństwa i przedmiotowego traktowania naszych małych przyjaciół.

SERDECZNIE DZIĘKUJĘ DZIECIOM I RODZICOM ZA ZAANGAŻOWANIE W AKCJĘ CHARYTATYWNĄ "KOCIE ŁAPKI ZBIERAJĄ DATKI" , W KTÓREJ ZAJĘLIŚMY I MIEJSCE W GMINIE RESKO.

W nagrodę dzieci pojadą do kina.

Małgorzata Niedźwiedzka

Dzięki pomysłowi, zaangażowaniu i nieocenionej pomocy Pani Sołtys, dzieci ze Starej Dobrzycy mają gdzie się schronić w oczekiwaniu na autobus szkolny.

Zwykły przystanek autobusowy, ale do niedawna takich "luksusów" w Starej Dobrzycy nie było. Była za to drewniana wiata która chroniła kontenery na śmieci.

Mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Przy dużej pomocy i zaangażowaniu pani Elwiry Piestrzeniewicz z sołectwa Gradzin (Gardzin, Gozdno,Stara Dobrzyca,Sosnówko), ze zwykłej śmietnikowej wiaty, udało się stworzyć bardzo schludny i funkcjonalny przystanek. Bezpośrednie otoczenie również zyskało na wyglądzie.

Teraz kiedy jest coraz zimniej, mamy częste opady deszczu a wkrótce nadejdzie zima, ta wspólna inwestycja okaże się jeszcze bardziej potrzebna. Dzieci zachwycone inicjatywą rodziców, już zapowiedziały, że same wymyślą nazwę dla swojego schronienia.

W 2012 roku na łamach "Tygodnika Łobeskiego" (dzisiaj już nie istniejącego), "Głos Budy" z Zespołu Szkół w Resku podjął temat bardzo bogatej i jednocześnie ponurej historii klasztoru w Święciechowie. Największa tragedia rozegrała się 1945 roku, kiedy to armia radziecka w całej okolicy dopuszczała wielu brutalnych czynów na miejscowej ludności.

Droga z Reska do Radowa Wielkiego wije się w pięknej okolicy. Przejeżdżając skrzyżowanie z drogą do Dorowa, często nie zdajemy sobie sprawy, co się kryje za ścianą dostojnych buków, stojących przy szosie.

Tajemnicze ruiny klasztoru, którego widok opowiada minioną historię, stare dęby, mające nawet po 600 lat. Nieprawdopodobne jest to, że one kiedyś były uczestnikami tragicznych wydarzeń wojennych. Zamykając oczy, możemy wyobrazić sobie chociaż trochę z tego, co działo się tam w dawnych czasach. Drzewa opowiadają nam szumem swych liści opowieści z dawnych lat, a ruiny…

Pierwszy właściciel Ludolf von Beckedorff urodził się w 1778 r. w Hanowerze. Był człowiekiem wykształconym i zamożnym. Ukończył teologię protestancką i medycynę, ale również naukę Kościoła katolickiego. Owocem tego stała się konwersja, którą przyjął w 1827 roku, i to właśnie spowodowało, że podziękowano mu za pracę w niemieckim rządzie. Z tej przyczyny za pośrednictwem szwagra von Bulowa kupił majątek w Grünhoff, czyli Zielonej Dolinie, obecne Święciechowo. W 1828 roku założył tutaj pierwszą kaplicę. Wielka wiara Ludolfa spowodowała, że dzięki niemu powstały piękne dzieła charytatywne i wychowawcze. Na zakupionym przez siebie terenie odnowił życie religijne. Na tym terenie mieszkało wówczas 37 katolików i ich liczba potem rosła.

27 października 2017 roku w Domu Pomocy Społecznej w Resku po raz kolejny odbył się „Dzień głośnego czytania”.

W spotkaniu, które oficjalnie otworzyła pani Teresa Kłosowska, udział wzięli licznie zgromadzeni mieszkańcy domu, dyrektor pan Marcin Czura, vicedyrektor pani Renata Breyer i młodzież z Zespołu Szkół w Resku: Marita Romańczuk, Natalia Jakubów, Dominika Krohn i Adrianna Szcześniak pod opieką pani Elżbieta Kuc.

Zaprezentowano piękne fragmenty z książki pt.: „Balsam dla duszy”. Teksty okazały się nie tylko wzruszające, ale także inspirujące i pełne nadziei. Zawierały pozytywne przesłania i motywację m.in. aby zaakceptować swoje niedoskonałości, nie rezygnować z celów mimo niepowodzeń i starać się iść przez życie z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy. Przeczytane opowiadania zostały nagrodzone oklaskami.

🔴 NAJNOWSZE WIDEO
Wczytywanie...
🎲 LOSOWANE Z ARCHIWUM
Wczytywanie...

Archiwum Resko24

Archiwum
R24 RETRO
Wczytywanie artykułu...

Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗

🔥 -- odsłon
Pisaliśmy o tym w dniu: --.--.----
Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x