Pin It

Dzięki mieszkańcowi Łabunia Wielkiego udało się uratować młodego bociana. Bociek pozostał sam w gnieździe, od kilku dni nie jadł ani nie pił.

Losem bociana zainteresował się pan Michał Andrusieczko, mieszkaniec Łabunia Wielkiego. Właśnie na dachu jego posesji gniazdują bociany, w tym roku bociania rodzinka wychowała dwa młode. Kilka dni temu dorosłe bociany z jednym młodym odleciały, w gnieździe pozostał osamotniony młody bocian. Jak podkreśla pan Michał, przez kilka dni tego bociana nikt nie karmił, pojawiło się ryzyko, że bocian nie przeżyje. W pomoc bocianowi udało się zaangażować druhów z OSP Resko. Około godz. 19 przy pomocy wysięgnika podjęto próbę ściągnięcia bociana z gniazda. Bocian widząc całe zamieszanie, przestraszył się i sfrunął z gniazda. Po chwili udało się go jednak bez problemu złapać, ptak był wyraźnie osłabiony.

Jak nas poinformowała Karina Mazur, współpracownik gminy Resko w zakresie odławiania zwierząt, ptak był bardzo głodny. Po przywiezieniu przez strażaków, zdążył już zjeść sporą porcję zwierzęcych serduszek. Po obfitej kolacji wyraźnie ożywił się. Ptak jest już praktycznie dorosły, jest szansa, że będzie mógł odlecieć o własnych siłach. Jeżeli tak się nie stanie, zostanie przetransportowany do "Dzikiej Ostoi" w Szczecinie.

 

Warto przypomnieć, że bocian wychował się w gnieździe które jest przeznaczone do przeniesienia. Wcześniej informowaliśmy o tym w artykule: http://resko24.pl/aktualnosci/2479-gigantyczne-bocianie-gniazdo-zagraza-mieszkancom-budynku-zdjecia.html

Teraz można już śmiało powiedzieć, że gdyby nie reakcja pana Michała oraz pomoc pani Jadwigi Cyunel i druhów z OSP Resko, bocian mógłby nie przeżyć.

Resko24.pl

Komentarze można dodawać po zalogowaniu. Zapraszamy do dyskusji.

Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x