Maciej Ciebiera, podróżnik z Reska jedzie rowerem do Stambułu. Właśnie pokonał kolejny etap swojej rowerowej wyprawy, w czasie naszej rozmowy Maciek przebywał w Piranie nad pięknym Adriatykiem. Ma już za sobą mordercze etapy, które pokonywał w czasie fali tropikalnych upałów.
Jak wiadomo, każdy wysiłek fizyczny, a zwłaszcza jazda rowerem w tak wysokich temperaturach może doprowadzić do przegrzania i odwodnienia organizmu. W czasie podróży kilkakrotnie rozmawiałem z Maćkiem o jego kondycji fizycznej. W tym czasie pochłaniał potężne ilości płynów - nawet 7 lirów dziennie i schładzał się w lokalnych strumykach. Wspominał, że miał krytyczne chwile, w których był bliski utraty świadomości. Na szczęście szybko reagował, panował nad przejściowymi dysfunkcjami organizmu i starał się nie dopuszczać do tych krytycznych momentów. Dlatego zaraz po dotarciu do Słowenii, potrzebna była długa pauza na regenerację organizmu. W tym czasie Maciek również pracował, oczywiście zdalnie.
Będąc w Austrii obowiązkowym punktem wyprawy była linia kolejowa Semmering. Jest kolej górska w Austrii prowadząca z Gloggnitz przez Semmering do Mürzzuschlag, uznawana, ze względu na bardzo trudne warunki terenowe i znaczne różnice wysokości, za pierwszą w świecie prawdziwą górską kolej, warto dodać, że była pierwszą w Europie wysokogórską koleją normalnotorową.
W piątek wieczorem, w całym regionie towarzyszyły nam gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Ulewy, silne podmuchy wiatru i burze. Wcześniej rozesłano ostrzegawcze alerty RCB.
Wczoraj po godz. 22, zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Reska interweniował na drodze Starogard - Stara Dobrzyca. Właśnie w tym miejscu drzewo spadło na drogę.
Wcześniej gwałtowne ulewy deszczu spowodowały, że na krótko jezdnie i chodniki przerodziły się w rwące potoki. Szczęśliwie obyło się bez lokalnych podtopień.
W środę, w godzinach wieczornych na terenie fabryki Ikea Industry doszło do pożaru. Na czas akcji wszyscy pracownicy zostali ewakuowani ze swoich stanowisk pracy. Pożar gasiło 6 zastępów straży pożarnej.
- Pierwsze zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godz. 21:57. Do fabryki Ikea Industry w Resku skierowano jeden zastęp z JRG Łobez oraz 5 zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych z Reska, Radowa Małego i Łosośnicy. Po rozpoznaniu stwierdzono, że doszło do pożaru filtra pyłowego w hali produkującej pelet. Aby rozpocząć akcję gaśniczą polegającą na podaniu prądów wody, w rurze odprowadzającej trociny trzeba było wykonać dojście. Jeszcze przed przybyciem jednostek straży pożarnej, trzech pracowników fabryki brało udział w samoczynnym gaszeniu. W czasie akcji ogłoszono alarm w zakładzie, pracownicy opuścili swoje stanowiska pracy i się ewakuowali. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał - poinformował nas mł. kpt. mgr inż. Grzegorz Paluch, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łobzie.
Czas wakacji może być czasem odkrywania. Nie trzeba daleko szukać, zatrzymaj się drogi czytelniku w drodze po Pomorzu Zachodnim w Trzebiatowie, które skrywa wiele tajemnic…Odkryj Muzeum Pałacowe.
Kolekcję rozpoczęto od kilkudziesięciu eksponatów, pozyskanych dzięki uprzejmości mieszkańców miasta i okolicznych wsi, w ten sposób nadano historyczny klimat w dawnej książęcej rezydencji, budynku muzeum.
W holu górnym można podziwiać wystawę „Damy Trzebiatowa, Pomorza i Europy”, czyli wierne rekonstrukcje strojów czterech najsłynniejszych kobiet mieszkających na przestrzeni wieków w pałacu: księżnej Anastazji Mieszkówny, córki księcia Mieszka III Starego, księżnej Zofii von Schleswig – Holstein, wdowie po księciu Filipie II Pobożnym, mieszkającej w trzebiatowskim pałacu prawie 40 lat, księżnej Zofii Doroty Augusty Luizy von Wirtemberg, przyszłej carycy Rosji – Marii Fiodorownej oraz księżnej Marii Anny z Czartoryskich Wirtemberskiej, córki słynnej Izabeli Czartoryskiej.
Wczoraj około godziny 17:50 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Łobzie został powiadomiony o tym, że w jednym z domów w miejscowości Siwkowice wybuchł pożar, a dwumiesięczne dziecko nie oddycha.
Niezwłocznie na miejsce pojechali dzielnicowi z Reska, którzy byli pierwsi na miejscu zdarzenia. Dziecko było przytomne, ale miało problemy z oddychaniem. St. sierż. Przemyslaw Bujny wziął na ręce chłopca, udrożnił drogi oddechowe poprzez usunięcie z ust nadmiaru śliny oraz odchylenie głowy do tyłu. W wyniku podjętych przez policjanta czynności niemowlę zaczerpnęło powietrza i zaczęło płakać.
Do czasu przybycia Pogotowia Ratunkowego dziecko miało kontrolowane funkcje życiowe. Następnie chłopiec został przekazany ratownikom medycznym i przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie.
Pobieranie materiału z archiwum portalu... Czytaj cały artykuł ↗